Obserwując polskie społeczeństwo zauważyłam, że robi się u nas trochę jak we Włoszech. I niestety nie chodzi o słoneczną pogodę, czy dolce vita. Mam raczej na myśli „mammisimo”, czyli dorosłych, małych synków swoich mam, których coraz częściej mam okazję spotykać. I tak myślę (parafrazując Jana Zamoyskiego), że: Takie będą losy kobiet, jakie ich synów (nie) wychowanie.

Właśnie wróciłyśmy ze zwycięskich zakupów. Wreszcie! Sukienka na studniówkę nabyta. Za tydzień pierwszy poważny bal mojej córci, a my już traciłyśmy nadzieję, że się uda coś kupić. Ale się udało i ostatnim rzutem na taśmę kupiłyśmy kreację prawie jak z marzeń. Prawie, oczywiście, bo marzenia, jak to marzenia, są dość nieuchwytne.

W przedświątecznym okresie wielu z nas zastanawia się, czy nie kupić dzieciom,  lub sobie wymarzonego pieska. Korzyści z posiadania takiego pupila można by wymieniać w nieskończoność. Psy są nie tylko lojalnymi kompanami, ale mogą także uczyć odpowiedzialności czy wyrozumiałości. Jest to poważna decyzja i należy podjąć ją odpowiedzialnie. Skąd więc wziąć takiego psiaka?  Jeśli zależy nam na tym, żeby pupil był rasowy, należy zwrócić się do hodowli. Ważne jest, by[…]

Kiedyś było jakoś lepiej. Znacie to powiedzenie? Często się z nim nie zgadzam, ale w temacie matur, liceum i wyboru dalszej drogi dla młodego człowieka, zgadzam się w stu procentach. Patrząc na moją córkę i jej przeżycia, często zastanawiam się jak mamy przetrwać rok maturalny i nie zwariować. Tak, tak, bo rodzic także przeżywa rozterki dziecka, może nawet bardziej niż ono samo? Ja w każdym razie przeżywam i powiem Wam,[…]

Pisałam Wam już nieraz o tym, że uwielbiamy nasze małe domowe tradycje. Dzisiaj o kolejnej z nich, czyli o wieczorze andrzejkowych wróżb. Zawsze w Andrzejki, żebyśmy nie wiem jakie miały zajęcia tego dnia, zbieramy się wieczorem w kuchni i robimy sobie andrzejkowe wróżby. Nie może być inaczej, gdy w domu mieszkają cztery czarownice, jak rodzinna legenda głosi. Cztery kobiety trzech pokoleń, przygaszone światło, świece, atmosfera tajemniczości, wróżby i magia…To jest[…]

Listopad zawsze kojarzył mi się z magią, czarami i tajemniczością. Zaproponuję więc Wam najbardziej magiczny eksperyment jaki znam. Pasta dla słonia, to absolutny hit wśród eksperymentów. Zabawa jest już nieco trudniejsza w realizacji, niż poprzednie eksperymenty, które Wam pokazywałam, ale gwarantuję, że warto się trochę postarać, bo teraz to już będą czary niczym podczas zajęć z magii w Hogwarcie. A wasze dziecko poczuje się jak prawdziwy Harry Potter…