Był ostatni dzień urlopu. Świeciło piękne słońce i postanowiliśmy pójść na plażę. Siedziałam, patrzyłam na żaglówki halsujące po jeziorze. Wystawiałam twarz do wiatru i rozmyślałam, jakby było super dzisiaj pożeglować. Tęskniłam za żaglami wręcz boleśnie. I pocieszałam się w duchu, że nic straconego, wakacje się kończą, ale sezon żeglarski trwa, może uda się jeszcze popływać, coś sobie zorganizujemy. Ale tak bardzo, bardzo chciałam być na łódce już teraz!

Kto na początku sierpnia spędza wakacje w regionie Emilia Romagna we Włoszech, nie może ominąć Festa di Garibaldi, tradycyjnego święta mieszkańców urokliwego nadmorskiego miasteczka Cesenatico. Wydarzenie upamiętnia wejście Garibaldiego do miasta i rozpoczęcie przygotowań do uwolnienia pobliskiej Wenecji z okupacji austriackiej.

Fala wysokich temperatur zalała Polskę. Jest tak strasznie gorąco, że trudno po prostu być, a co dopiero przemieszczać się po mieście, czy pracować. No ale co zrobić. Żyć trzeba i w miarę sprawnie funkcjonować. Chciałabym więc Wam przedstawić swoje sprawdzone sposoby na przetrwanie upałów. Większość jest pewnie dla Was oczywista, ale może się komuś to przyda.

Włochy to jeden z najczęściej wybieranych przez Polaków kierunków urlopowych podróży. Osobiście także bardzo je lubię. Gwarantowane słońce, pyszna kuchnia, cudowne, zróżnicowane widoki i coraz bardziej przystępne ceny to atuty, które niewątpliwie przyciągają turystów. Jednak istnieje także ciemna strona mocy, czyli przykre niespodzianki, które mogą spotkać odwiedzających ten piękny kraj. Całkiem łatwo ich uniknąć posiadając dość podstawową wiedzę w tym temacie. Podrzucam więc garść porad i informacji, które pozwolą Wam[…]

Hania ma to szczęście, że chodziła do szkoły, w której uczyła nauczycielka z pasją podróżniczą i otwartym umysłem. Pewnego dnia uczniowie w czasie lekcji wpadli na pomysł, że fajnie by było zobaczyć Indie, pani profesor podchwyciła pomysł i już po pół roku byli na szkolnej wycieczce… w Iniach. Jak widać, chcieć to móc. Jak tego dokonali i co widzieli opowiada Hania Myrcik.

Pamiętam jak pierwszy poleciałam do Egiptu. Nigdy wcześniej nie byłam poza Europą i Egipt jawił mi się jako kraina dla wybranych. Teraz jest to jedna z tańszych i chyba trochę mniej chętnie wybieranych destynacji, z powodu potencjalnych (albo wyimaginowanych) zagrożeń. Dla mnie nadal atrakcyjna, a to dlatego, że  jest to chyba najbliższe miejsce, gdzie można podziwiać rafę koralową.  Stosunkowo niedrogo i bezpiecznie, gdy wiesz gdzie się udać.