Na ratunek w bólu uszu i chorobie lokomocyjnej podczas lotu samolotem

Ból uszu i choroba lokomocyjna to jedne z wielu powodów niechęci do latania. Są jednak sposoby aby tym przykrym dolegliwościom zaradzić lub zmniejszyć ich działanie. Zanim wybierzesz się więc w podróż samolotem przeczytaj kilka wskazówek jak sobie pomoc.

Osoby z chorobą lokomocyjną jak i bólem uszu źle kojarzą latanie, gdyż odczuwają dyskomfort w postaci nudności, zawrotów głowy, bólu w uszach oraz ogólnego złego samopoczucia. Nic więc dziwnego, że często niechętnie podchodzą do latania. Są jednak pewne triki, które złagodzą objawy i pomogą przejść przez ten etap.

Na ratunek w chorobie lokomocyjnej

Jest kilka sposobów, które mogą złagodzić chorobę lokomocyjną.

Oto jedne z nich :

– nie leć z pustym żołądkiem

– przed wylotem zjedz sałatkę, coś lekko strawnego zamiast ciężkich, smażonych potraw

– przed samym wylotem nie pij mocnej kawy, alkoholu i nie pal papierosów

– wzbogać swoją dietę w witaminę B1, która pomaga złagodzić dolegliwości związane z zaburzeniami układu równowagi. Witaminę znajdziesz m.in. w  płatkach owsianych, rybie, ryżu czy szparagach

– przed wylotem wypij słabą herbatę z dodatkiem imbiru

– jeśli masz możliwość wyboru miejsca to wybierz koło okna przy skrzydle, tu będą najmniej odczuwalne manewry samolotu

– skup się na jednym punkcie, nie czytaj książek w trakcie lotu ani nie siedź zapatrzony w komórkę

Gdy pojawi się ból uszu

Ból uszu pojawia się, gdy następuje zmiana ciśnienia powietrza, w momencie gdy samolot ląduje. Jeśli pasażer jest zdrowy i nie ma problemów z  układem oddechowym, zatokami, zapchanym nosem czy zapaleniem uszu nie odczuwa wyraźnej zmiany. Zdecydowanie intensywniej zmianę odczuwają ci pasażerowie, którzy mają ww dolegliwości. Z tego powodu osoby ze złym samopoczuciem przed wylotem powinny zasięgnąć opinii lekarza.

Aby zapobiec bólowi uszu czasami pomocne jest ziewanie czy częstsze przełykanie śliny. Cukierki czy żucie gumy też przynoszą efekty. Jeśli jednak to nie pomaga spróbujmy zatkać nos i wydmuchiwać przez niego powietrze (takie rozwiązanie może być chwilowo lekko bolesne ale niezwykle pomocne). W ostateczności możemy sięgnąć po krople do nosa. Profilaktycznie, około 30 minut przed lądowaniem można zaaplikować do nosa spray, który udrożni drogi oddechowe. Jeśli chodzi o najmłodszych pasażerów to pomóc może karmienie piersią lub podanie dziecku smoczka.

Artykuł został przygotowany przez redakcję strony internetowej mazuryairport.pl, którego właścicielem jest Port Lotniczy Olsztyn-Mazury – operatora lotniska w Szymanach.

Poruszył Cię ten wpis? Skomentuj, udostępnij, polub. Będę wdzięczna za każdą Twoją reakcję.
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Niestety wykluczyłam ze względu na spam, możliwość wstawiania linków w komentarzach. Chcesz dodać adres Swojej strony, zrób to w polu "Witryna Internetowa", Twój komentarz w tym przypadku zostanie dodany po weryfikacji. Komentarze z linkami w treści zostaną automatycznie usunięte.