Przepis na murzynka  znalazłam na blogu Kosą po patelni . Zmodyfikowałam go nieco dodając dżem śliwkowy własnej roboty i wyszło jeszcze pyszniejsze  ciacho niż na blogu. Jest to bardzo łatwe i szybkie ciasto, takie wiecie, gdy bardzo chce nam się czegoś słodkiego, a w domu zabrakło ciastek. Oczywiście, tak jak pisał Karol u siebie, surowe już kusi i o mały włos nie byłoby co upiec, tyle łakomczuchów chciało go „tylko spróbować”.

Przepis na ciasto marchewkowe dostałam od mojej przyjaciółki  z Dębowego Domu, która gdy nie produkuje cudnych drewnianych mebli, piecze wspaniałe ciasta. W jednym i drugim jest perfekcjonistką i to ogromnie w niej podziwiam. Bo pokażcie mi drugą kobietę, co będąc delikatną i piękną, dba o dom i dzieci, robi pyszne wypieki i jeszcze zna się na drewnianych meblach jak nikt. W przeciwieństwie do mebli, które są twarde i nie do pogryzienia,[…]

Szarlotka to jeden z moich smaków dzieciństwa. Zapach cynamonu i pieczonych jabłek przynosi mi na myśl dom mojej babci, która była niekwestionowaną mistrzynią szarlotki w moich oczach i nie tylko moich. W rodzinie krążą opowieści jakoby moja mama jako dziewczynka też była mistrzynią, ale wyszukiwania i zjadania szarlotki zanim trafiła na stół dla gości. Babcia chowała szarlotkę wszędzie, pod szafę, na szafę, do pawlacza i pod łóżko, ale czujny nos[…]