Byłyście już na filmie „Dywizjon 303 historia prawdziwa”? Jeśli nie, to nie idźcie. Chyba, że chodzicie do szkoły i macie to zadane jako lekturę, albo wybieracie się w ramach zaprzyjaźniania ze swoim facetem. Ja tak uczyniłam i taka korzyść z wyjścia do kina, że wyszliśmy razem i że on był szczęśliwy jako miłośnik lotnictwa, historii i książek Arkadego Fiedlera. Ale sam film – tragedia.

Bardzo lubię francuskie kino. Moje dzieci wiedząc o tym zaprosiły mnie w Dzień Matki do kina na film „Moje najlepsze wesele” francuskiego duetu reżyserskiego  Olivier Nakache, Eric Toledano, twórców jednego z moich ulubionych filmów „Nietykalni”. Slogan reklamowy i tytuł sugerowały komedię romantyczną, a to niespotykane u tych twórców. Z zaciekawieniem więc usiadłam na widowni.