Czy w ogóle można poznać kogoś z sensem przez internet? Przykład mój i kilku osób, które znam pokazuje, że jak najbardziej można. Mojego mężczyznę poznałam przez internet, a moje koleżanki mają mężów z Sympatii. W sumie jest to miejsce jak każde inne. Trzeba jednak pamiętać o kilku zasadach, które pozwolą Ci dobrze się zaprezentować, a gdy już wpadniesz na kogoś ciekawego, nie zniechęcić go do siebie. Podpowiem też jak uniknąć[…]

To będzie krótka historia o miłości. Mojej miłości do Zumby. Aby ją opowiedzieć, muszę się do czegoś przyznać. Jestem instruktorką Zumby. Poważnie. Prawie pięć lat. O kurczę, to już pięć lat?! Ależ ten czas leci… Pewnie teraz liczycie, kiedy zaczęłam… Macie rację. Już byłam ponad dwa razy pełnoletnia. Decyzja o zostaniu instruktorką była jedną z najlepszych w moim życiu.

Jadzia szalała na parkietach Krupówek. Nie przeszkadzało jej dobrze zadomowione sześćdziesiąt na karku. Trzeba korzystać z życia póki można. Towarzyszył jej Adam. Przystojny, jak na siedemdziesiątkę, wdowiec. Spotkali się na jednej z potańcówek, na której Adam był z przyjaciółmi uczcić okrągłe urodziny. Miłość w Zakopanem kwitła…

Trzasnął drzwiami i wsiadł na motocykl. Boże! Jak on miał dość tej baby! Gdyby nie te kredyty… Jechał szybko. Zbyt szybko jak na taki deszcz. Co tam, byle dalej od niej, jej despotyzmu i wiecznych wymagań. Zrobiła sobie z niego chłopca na posługi! Jego! Jednego z lepszych informatyków w mieście, szefa dużego działu w jeszcze większej firmie. Niech ją szlag! Tylko pieski wyprowadź, pieski nakarm, idź do weterynarza bo coś Fifuś[…]

Nareszcie znalazłam czas, żeby przeczytać hit tego lata, czyli książkę Katarzyny Nosowskiej „A ja żem jej powiedziała”. Bardzo byłam ciekawa tej pozycji, ponieważ bardzo lubię i cenię Panią Katarzynę jako wokalistkę, autorkę tekstów i kobietę. To czym, mnie ujmuje, to skromność i podobne do mojego podejście do muzyki, które wyraziła kiedyś twierdząc, że nie potrafi śpiewać, ale potrafi przekazywać emocje. Ja nie uważam, że nie potrafi śpiewać, ale zgadzam się,[…]