All inclusive, last minute – czyli słowniczek biura podróży

Sezon turystyczny w pełni. Do biura podróży, w którym pracuję, przychodzi coraz więcej osób zawiedzionych zmiennością polskiej pogody. Nigdy nie byli na wakacjach zagranicznych, a już na pewno nie z biurem podróży, a chcieliby mieć 100% pewności, że będzie ciepło i słonecznie. Dla tych osób All inclusive, HB, Last Minute, czy rezerwacja wstępna, to zupełnie nowe pojęcia. Jeśli więc dopiero zaczynasz swoją przygodę z biurem podróży, chciałabym wyjaśnić Ci słowa używane przez pracowników, abyś mogła bez problemu się porozumieć ze sprzedawcą i wybrać świadomie, to co najlepsze.

Last minute

Zakup na krótko przed wyjazdem od kilku tygodni – do kliku dni. Nie jest to nazwa obniżki i uwierzcie ostatnimi ceny potrafią w last minute skoczyć w górę, zamiast spaść. Jeśli więc złapałyście jakąś fajną cenę, nie czekajcie z rezerwacją wstępną, bo może się zdarzyć, że za godzinę będzie drożej.

Czy lepiej kupować last minute, czy first minute? To pytanie słyszę często i odpowiedziałam na nie tutaj.

Podpowiem tylko, że już we wrześniu warto zainteresować się wakacjami na przyszły rok.

Rezerwacja wstępna

Klienci obawiają się zakładać rezerwacje wstępne, ponieważ boją się konsekwencji. A konsekwencja jest jedna. Jak jej nie założysz na czas, to cena, albo miejsce może Ci uciec i tyle ją widzisz. Rezerwacje wstępne są bezpłatne. W przypadku rezygnacji nie ponosisz żadnych kosztów. Warto je więc sobie zakładać, jeśli Ci się coś spodoba i dopiero się zastanawiać, lub szukać lepszych ofert. Zakłada się je zazwyczaj na 2-3 doby, a w przypadku last minute nawet na 1 godzinę. I naprawdę tak jest, że punkt o wyznaczonej godzinie taka rezerwacja automatycznie się anuluje i nic się nie da zrobić. Nawet jeśli wpłaciłaś pieniądze i podpisałaś umowę, ale zrobiłaś to na tyle późno, że pracownik biura nie zdążył zatwierdzić umowy. Aby rezerwacja wstępna została przekształcona w rezerwację stałąsprzedaną, musi być wpłacona i zaksięgowana na koncie biura (! -jeśli przelew bankowy) co najmniej zaliczka i podpisana umowa, a pracownik biura musi potwierdzić ją ręcznie w systemie rezerwacyjnym. Dlatego nie wolno czekać z decyzją do ostatniej minuty przed końcem rezerwacji wstępnej. Każde biuro trochę inaczej rozwiązuje ten temat, dlatego dobrze się upewnij, jak odbywa się zakup w Twoim biurze podróży.

Cena katalogowa – cena obecna

Cena katalogowa, to najwyższa założona prze organizatora cena danej imprezy. Może ona znacznie odbiegać od oferowanej ceny, dlatego nie ma co sobie nią głowy zawracać. Natomiast sama cena imprezy to bardzo ciekawe zjawisko. Rośnie i maleje jak chce i kiedy chce. A tak na prawdę rośnie i maleje pod wpływem zainteresowania klientów, lub jego braku. W tej chwili już wszystkie duże biura podróży są połączone systemami komputerowymi, w których automat reaguje na zainteresowanie daną ofertą. Im więcej osób kupuje, tym bardziej rośnie cena. Nawet w czasie Twojej rozmowy ze sprzedawcą, lub oglądania oferty, cena może spaść, lub wzrosnąć. Cenę dla Ciebie zatrzymuje dopiero założenie rezerwacji wstępnej.

Umowa

Podpisanie umowy i wpłata zaliczki są równoznaczne z zaakceptowaniem warunków umowy i ceny. Dlatego nie spiesz się z podpisaniem i wpłatą aż tak bardzo (wystarczy, że dopełnisz formalności w przeznaczonym czasie). Dokładnie sprawdź swoje dane na umowie, cenę i warunki. Twój podpis będzie oznaczał, że wiedziałaś, co czytałaś i nie będzie można dokonać zmian, albo będą się wiązały z dużymi kosztami.

Rezygnacja

Jeśli o kosztach mowa, to powiem tu o kosztach rezygnacji. Nie ma dla mnie nic bardziej przykrego, jak być świadkiem nieubezpieczonej rezygnacji. Odstąpienie od umowy wiąże się dla klienta z dużą stratą. Można stracić nawet całą wartość wycieczki. I niestety choroba, czy zdarzenia losowe nie są brane pod uwagę. Byłam świadkiem wielu takich sytuacji, w których klienci nie ubezpieczyli się od kosztów rezygnacji i tracili całą kwotę… Bardzo Was więc namawiam. To jest nieduży koszt w stosunku do tego, co można stracić (u nas to 2,85% wartości wycieczki).

Ubezpieczenia

Tu też warto się zastanowić. Podstawowe ubezpieczenia często nie pokrywają np. pobytu w szpitalu, nie mówiąc o bardziej przykrych przypadkach. I tu też ludzie tracą fortuny, bo zaufali, że nic im się nie stanie. Jeśli pracownik biura podróży sugeruje Ci podwyższone ubezpieczenie, naprawdę nie chce Cię naciągnąć. Dba jedynie o Twoje bezpieczeństwo i o to byś nie narobiła kłopotu swoim najbliższym.

No dobrze trochę postraszyłam, ale uwierzcie potrzebnie. To teraz coś milszego:

All inclusive

All inclusive w większości odnosi się do wyżywienia i napojów na danej imprezie. Zazwyczaj All inclusive to 3- posiłki dziennie podane w formie szwedzkiego stołu, plus przekąski, oraz napoje niealkoholowe i alkohole lokalne (czyli nie oryginalne) w godzinach mniej więcej 8-22. Czasem podawane są też lody i wystawiane owoce.

Chyba, że jest wersja All inclusive soft (light) – wtedy możemy się spodziewać, że np. jeden z posiłków (najczęściej lunch) będzie serwowany do stolików, albo będzie miał postać większej przekąski jednodaniowej.

W niektórych hotelach oferuje się też All inclusive Ultra. Najczęściej dotyczy to baru czynnego np 24 h, podawania oryginalnych napojów itp.

I tutaj radzę doczytać w ofercie, abyś nie czuła się zawiedziona. Każdy hotel bowiem ma odrobinę inaczej ustawione All inclusive.

Niektóre, lepsze hotele, w ramach All’a oferują też np. korzystanie z restauracji a’la carte, lub hotelowego SPA. O wszystko możesz dopytać w biurze.

Inne rodzaje wyżywienia

BB – Bed and breakfast, czyli pokój ze śniadaniem. Moje ulubione, dające dużo wolności i pozwalające na próbowanie lokalnej kuchni. Jeśli w danym miejscu jest taka oferta, to znaczy, że tam na pewno są fajne knajpeczki z pysznym jedzonkiem.

HB – Half Board – śniadania i obiadokolacje. Koniecznie dopytaj o napoje do posiłków, czy nie są dodatkowo płatne.

FB – Full board – śniadanie, obiad, kolacja. I tutaj dopytaj o napoje.

Gwiazdki

Gwiazdki hoteli wakacyjnych zazwyczaj są przyznawane lokalnie. Niektóre biura podróży stosują też swoją ocenę hoteli i w ofercie możesz np. zobaczyć, że hotel ma 4 słoneczka. Każdy kraj, z racji kulturowych, posiada trochę inne standardy. Dlatego np. 3 gwiazdki w Turcji, czy w Hiszpanii będą wyglądały dużo lepiej, niż 4 gwiazdki w Bułgarii, albo Grecji. Generalnie trzeba brać poprawkę na lokalną mentalność. Gwiazdki (i jak się domyślacie cena) zależą nie tylko od standardu pokoju. To także jakość wyżywienia, bliskość lokalnych atrakcji (szczególnie bliskość plaży, jeśli ta plaża ma być), poziom i ilość usług dodatkowych oferowanych przez hotel.

Objazdówka – potwierdzona/niepotwierdzona

Nie wiem, szczerze mówiąc, jak jest w innych firmach, ale myślę, że podobnie. Kupując wycieczkę objazdową warto zapytać, czy jest potwierdzona. Co to oznacza? Na objazdówki biura wyznaczają terminy i zbierają grupy (niestety trzeba założyć pełną – kupioną rezerwację, by być liczonym do grupy ). Dopóki się nie zbierze minimalna liczba chętnych, wycieczka określana jest jako niepotwierdzona i szanse na jej wystartowanie stoją pod znakiem zapytania. Dlatego, szczególnie jeśli jesteś bardzo ograniczona np. terminem, raczej wybieraj wycieczki potwierdzone. Chyba, że możesz zaryzykować zmiany. Wycieczki niepotwierdzone są nieco tańsze.

Biuro odwołując wycieczkę, proponuje zazwyczaj inny termin, albo podobną imprezę. Możesz się nie zgodzić, wtedy otrzymasz zwrot należności.

Objazdówka to też koszt zwiedzanych obiektów, przewodników itp. Zazwyczaj biura nie doliczają tego kosztu do ceny, gdyż znacznie by to podwyższyło wartość imprezy (chociażby o podatek od przychodu, który musiałoby zapłacić biuro). Dlatego firmy ustalają daną kwotę (znając bądź co bądź, lokalne realia), którą wpłacasz pilotowi wycieczki na miejscu. Za otrzymane środki pilot dokonuje opłat w Twoim imieniu, co jest dużym ułatwieniem organizacyjnym i cenowym (ponieważ kupowane są wtedy bilety grupowe).

Single na wyjazdach

Coraz więcej osób wybiera się na wakacje w pojedynkę. Szczególnie na wycieczki objazdowe. Niestety cena za pokój jednoosobowy jest dość wysoka. Dlatego, na wycieczkach objazdowych, biuro może zaoferować Ci możliwość tzw. dokwaterowania, czyli zamieszkania z inną osobą w pokoju, co obniży koszt wycieczki. Oczywiście nie musisz wyrażać takiej zgody. Stety i niestety możesz liczyć tylko na osobę własnej płci.

Fundusz Gwarancyjny

Czasem Klienci dziwią się i denerwują, że przy finalizowaniu umowy cena rośnie o 15 zł/os. Biura nie umieszczają tej kwoty w ofercie ponieważ jest ona obowiązkowa, ale nie stanowi przychodu biura podróży. Biura wpłacają tę kwotę na specjalny fundusz, który ma za zadanie chronić klientów przed np. upadkiem biura.

Tak się zastanawiam, czy coś jeszcze, ale chyba podstawy przekazałam. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, śmiało pisz w komentarzu, abo w mailu. Chętnie odpowiem w miarę mojej wiedzy i możliwości. Oczywiście zapraszam Cię też do biura, w którym pracuję na co dzień.

PS. Być może cisną Ci się do głowy pytania odnośnie lotu samolotem. O tym pisałam na moim blogu tutaj.

Poruszył Cię ten wpis? Skomentuj, udostępnij, polub. Będę wdzięczna za każdą Twoją reakcję.
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

4
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ania
Gość

Bardzo fajnie, że o tym napisałaś. Już od dawna trąbi się o tym, że „last minute” w Polsce w ogóle nie znaczy taniej. Słowniczek może być bardzo przydatny przy zakupie wycieczki. Myślę jednak, że w czasach, gdy mamy masę serwisów ułatwiających podróżowanie (Booking.com, Air B&B) warto się dobrze zastanowić, czy chcemy podróżować z biurem, czy bez. Byłam na jednym takim wyjeździe. Hotel z basenem, w basenie zimna woda, bo to wrzesień, a w Bułgarii, w Słonecznym Brzegu to już po sezonie (wody nie grzeją w basenach). Opcja all inclusive podobno, ale darmowy alkohol oczywiście obowiązywał w „beach barze” i w… Czytaj więcej »

Kosą po patelni
Gość

A czy u Ciebie są jakieś lasty? ::)