Czy wasze nastolatki też tak niemiłosiernie bałaganią? Moje okrutnie i kompletnie nie mogę sobie z tym poradzić. Szukając pomocy w sieci jak zapanować nad otaczającym mnie chaosem, natknęłam się na ciekawy artykuł, który przyniósł mi pewnego rodzaju ulgę, oraz pozwolił spojrzeć na nasz domowy rozgardiasz z nowego, świeżego punktu widzenia. Otóż okazuje się, że osoby, które nie potrafią utrzymać porządku, oraz te które przeklinają, a także te, które późno zasypiają[…]

Scrolując fotki na Instagramie zauważyłam zjawisko, które powtórzone za którymś razem, bardzo mnie zaciekawiło. Mianowicie mnóstwo kobiet konstruuje swoje instagramowe nicki według wzoru – „MamaNatanka”, „MamaZuzi”, „Mamadwóchłobuziaków”. Serio?! Przejrzałam więc Facebook’a i tu podobnie, choć mniej może widoczne w nazwach profili, bo tutaj zazwyczaj używamy imion i nazwisk. Jednakże, gdy przejrzycie tablice… o mamo! Same zdjęcia dzieci! Serio?! Przyglądając się moim znajomym mamom, zauważam to samo. Podczas spotkań towarzyskich, jeśli[…]

Zauważyliście, że Świat staje się coraz mniejszy? Dzięki internetowi, łatwej komunikacji, coraz tańszemu podróżowaniu przestaje mieć znaczenie gdzie mieszkasz i gdzie pracujesz. Wszędzie możesz czuć się jak u siebie. Możesz mieć każdą pracę w każdym miejscu na Ziemi. I wszędzie możesz mieć przyjaciół. Jest jeden warunek. Trzeba znać języki obce, a już na pewno język angielski. Jeśli jeszcze się nim nie posługujesz, czas zacząć naukę.

We wtorki zazwyczaj wstawiam jakiś przepis, ale taka mydlana babeczka, to też babeczka, prawda? 😉 Pokażemy więc Wam z moją małą bratanicą Asią, jak zrobić mydełko glicerynowe w kształcie babeczki z bitą śmietaną. Jako, że mieszkam na wsi, Asia spędziła u mnie ostatnie dni ferii. Powiem Wam, że to było strasznie miłe wracać z pracy i słyszeć radosne CIOCIA! I czuć małe łapki dookoła szyi. Jednak, przyznam się, że nie[…]

Ostatni weekend ferii. Jagoda ma wyjście z przyjaciółkami. Kasia szybki wypad do Krakowa. Kończy się spanie do południa i wolność z dala od szkoły. A ja zaczynam wyczuwać napięcie rosnące w domu. Jagoda kupiła repetytoria i obłożyła się nimi. Kasia nabyła lektury i powoli do nich zaczyna zaglądać. Moje dziewczyny zbierają siły i motywację do ostatniej prostej przed egzaminem gimnazjalnym i maturą. Nie będzie łatwo, choć wiem, że dla obydwu[…]

Właśnie po raz pierwszy zadałam sobie to pytanie. Zawsze wydawało mi się, że jestem dobrą matką. Dbam o dzieci, ale nie przesadnie, daję im dużo przestrzeni, ale nie pozwalam na wszystko. Zaspokajam ich potrzeby, staram się rozmawiać z nimi i darzę je zaufaniem. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogę być toksyczną matką. Dlatego nie jest łatwy wpis dla mnie. Jednakże kilka dni temu natrafiłam na artykuł na dzielnicarodzica.pl[…]

Obserwując polskie społeczeństwo zauważyłam, że robi się u nas trochę jak we Włoszech. I niestety nie chodzi o słoneczną pogodę, czy dolce vita. Mam raczej na myśli „mammisimo”, czyli dorosłych, małych synków swoich mam, których coraz częściej mam okazję spotykać. I tak myślę (parafrazując Jana Zamoyskiego), że: Takie będą losy kobiet, jakie ich synów (nie) wychowanie.

Właśnie wróciłyśmy ze zwycięskich zakupów. Wreszcie! Sukienka na studniówkę nabyta. Za tydzień pierwszy poważny bal mojej córci, a my już traciłyśmy nadzieję, że się uda coś kupić. Ale się udało i ostatnim rzutem na taśmę kupiłyśmy kreację prawie jak z marzeń. Prawie, oczywiście, bo marzenia, jak to marzenia, są dość nieuchwytne.