Moje Włochy – o czym warto pamiętać jadąc do Włoch

Włochy to jeden z najczęściej wybieranych przez Polaków kierunków urlopowych podróży. Osobiście także bardzo je lubię. Gwarantowane słońce, pyszna kuchnia, cudowne, zróżnicowane widoki i coraz bardziej przystępne ceny to atuty, które niewątpliwie przyciągają turystów. Jednak istnieje także ciemna strona mocy, czyli przykre niespodzianki, które mogą spotkać odwiedzających ten piękny kraj. Całkiem łatwo ich uniknąć posiadając dość podstawową wiedzę w tym temacie. Podrzucam więc garść porad i informacji, o których dobrze pamiętać jadąc do Włoch.

Jadać do Włoch pamiętaj zabrać Dowód Osobisty

Włochy należą do Unii Europejskiej. Obywatele Polski nie potrzebują paszportu. Wystarczy dowód osobisty.

W RESTAURACJI

Jadąc do Włoch uważaj na „coperto”

We włoskich restauracjach, oraz innych miejscach gdzie można coś zjeść i wypić, na rachunku często widnieje pozycja „coperto”, czyli obowiązkowa opłata za obsługę doliczana w kwocie ustalonej przez właściciela restauracji. Warto sprawdzić wysokość „coperto” w wybranej knajpce zanim usiądziemy przy stoliku, gdyż może ono przewyższać cenę posiłku, czy zamówionej kawy.

Zamawiamy kawę

We Włoszech napijecie się pysznej kawy. Dobrze wiedzieć, że gdy poprosicie o cafe latte nie dostaniecie tak jak w Polsce kawy pełnej mleka, a jedynie espresso z odrobiną mleka. Zamówiłam kiedyś taką cafe latte we włoskiej knajpce dodając, że ma być frizante i myśląc że będzie zmrożona (oczywiście nie sprawdziłam, że „frizante” oznacza gazowana, na szczęście kelner grzecznie udał, że nie słyszy). Na prawdę byłam rozczarowana otrzymując filiżankę gorącej kawy wielkości naparstka z dosłownie kroplą mleka. Nie udało mi się błysnąć przed znajomymi i jeszcze musiałam pić coś co niekoniecznie mi smakowało. Aby  więc otrzymać bardzo białą kawę pamiętajcie, by poprosić cafe latte macchiato, lub cappucino, a jeśli ma być zimna prosimy o frappe.

Jadąc do Włoch musisz zjeść lody

Włoskie lody kojarzymy zazwyczaj z „kręconymi” lodami z automatu. Tymczasem we Włoszech lody sprzedaje się na „packi”, czyli są nakładane packą. Taka porcja może kosztować od 0,7 do kilku Euro i jak dla mnie jest wystarczająco duża.

SJESTA

Włosi przykładają ogromną wagę do tzw. sjesty, czyli czasu na odpoczynek w ciągu dnia. Zazwyczaj są to godziny 14-18.Warto o tym pamiętać, gdyż zamykane są wtedy sklepy, urzędy i restauracje.

POCIĄG

Poruszając się pociągami trzeba pamiętać o skasowaniu biletu w specjalnym automacie przy wejściu na peron. Inaczej bilet jest nieważny i można zapłacić mandat.

NA ULICY

Autostrady

Autostrady są świetne, ale płatne. Opłatę uiszcza się na bramkach. Można płacić gotówką i kartą. Jeśli z jakichś powodów nie możecie zapłacić, otrzymacie rodzaj wezwania do zapłaty (mancato pagamento), które należy opłacić w ciągu 15 dni. np. poprzez stronę www.autostrade.it Dla posiadaczy kart Telepass jest osobna bramka, która zazwyczaj nie jest oblegana. Niech Was jednak nie zwiedzie brak kolejki, gdyż bez tej karty nie przejedziecie. Trzeba się będzie wrócić co nie jest łatwe i robi zamieszanie.

Parkowanie

Parkując auto dobrze zwrócić uwagę, na namalowane na jezdni linie. Biała oznacza, że parkowanie jest darmowe. Niebieska linia informuje, iż parking jest płatny i należy uiścić opłatę w pobliskim parkomacie. Jeżeli widzicie linię żółtą, absolutnie tam nie parkujcie, gdyż jest to oznaka zakazu parkowania dla turystów. Możecie też spotkać znaki z oznaczeniem jak długo można stać w danym miejscu bezpłatnie (np. 1 ora – 1 godzina), po tym czasie możecie otrzymać mandat w wysokości 30 Euro. Aby tego uniknąć zostawia się kartkę za szybą auta z zapisaną godziną rozpoczęcia postoju i oczywiście wraca się po auto na czas.

Jadąc do Włoch przygotuj Euro

We Włoszech obowiązuje Euro. Nie wszędzie jest możliwość płacenia kartą. Warto więc mieć przy sobie jakąś kwotę w gotówce.

PLAŻE

Bagno

Bagno to plaża prywatna, płatna. Zazwyczaj należy do jakiegoś hotelu i mogą z niej korzystać tylko goście hotelowi. Są też plaże, z których można korzystać po wykupieniu leżaka. W takim miejscu nie wolno rozkładać własnych ręczników i parasoli. Plaże te posiadają przebieralnie, oraz toalety i prysznice. Zatrudnia się na taką plażę ratownika i ochronę.

Spiaggia

Spiaggia jest plażą bezpłatną, możecie na niej spokojnie się rozłożyć z własnymi leżakami i ręcznikami.

Zakaz przebywania na plaży po zmroku

Nam się to wydaje nieprawdopodobne, ale we Włoszech nie wolno przebywać po zmroku na plaży. Nawet na strzeżonej. Dlaczego? Dla własnego bezpieczeństwa. W nocy plaża staje się miejscem pobytu ludzi różnego autoramentu i żaden ochroniarz, czy policjant ich tam nie upilnuje. Za to dla waszego własnego dobra może ukarać Was mandatem, jeśli nie powstrzyma Was duże prawdopodobieństwo bycia napadniętym.

Jadąc do Włoch dobrze pamiętać o zasadach panujących w miastach

Nie siadajcie na krawężniku.

We włoskich miastach obowiązuje zakaz siadania na chodnikach, krawężnikach, murkach i schodach. Szczególnie jest to uciążliwe w turystycznych miejscowościach, gdzie czasem mamy ochotę odpocząć a nie ma gdzie usiąść. Ochrona, lub policja zwróci Wam uwagę, ale może też ukarać mandatem.

Zakaz kupowania podróbek

Na ulicach często spotyka się mężczyzn oferujących podrabiane torebki, czy zegarki znanych firm. Ceny wydają się kuszące. Pamiętać jednak należy, że ten proceder jest zakazany, a karę płaci nie sprzedający, tylko kupujący. Taka torebka „Gucci” może więc Was w sumie kosztować tyle, co oryginał.

Woda pitna

Tutaj możecie trochę zaoszczędzić. W każdym mieście turystycznym napotkacie na poidełka, gdzie możecie uzupełniać zapasy wody pitnej bez konieczności kupowania jej.

Zakaz moczenia nóg w fontannach

We Włoszech nie wolno moczyć nóg w fontannach. Za taki wybryk możemy zaplacić 130 Euro.

Zakaz karmienia gołębi w Wenecji i w Rzymie

Rzeczywiście zakaz ten jest przestrzegany i dopilnowywany przez funkcjonariuszy. To dla naszego bezpieczeństwa i komfortu. Ptaki karmione latami tak się przyzwyczaiły, że wyrywają ludziom kanapki z rąk (sama widziałam taką scenkę).

Zakaz sprzedaży napojów w szklanych butelkach po g.22

Jeśli więc macie ochotę kupić sobie np. wino na wieczór  trzeba zrobić zakupy wcześniej.

Zakaz wchodzenia do świątyń skąpo ubranym

Nawet gdyby nie było takiego zakazu, warto uszanować świątynie i zakryć nagie części ciała, szczególnie ramiona, dekolt, plecy i nogi.

Pewnie nie wyczerpałam  tematu praktycznych porad przed wybraniem się do Włoch, ale chyba większość już wiecie. Jeśli coś jeszcze się Wam nasuwa, macie jakieś doświadczenia, które pomogą innym spędzić czas we Włoszech bez utraty dobrego humoru i zachować najlepsze wspomnienia, piszcie w komentarzach.

Poruszył Cię ten wpis? Skomentuj, udostępnij, polub. Będę wdzięczna za każdą Twoją reakcję.
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Komentarze

  • Avatar opycha.pl pisze:

    Myślę o tym, żeby kiedyś się wybrać do „normalnych” Włoch, ale jak na razie jeżdżę zimą do Livigno na deskę. Jedyne, co bym mogła tu napisać, to że niestety nijak się ma to wszystko powyżej do tej miejscowości niestety, ale z drugiej strony tam wydaje się być łatwiej. Ludzie stają i siadają gdzie chcą. W moim ulubionym sklepie spożywczym kasjer mówi w kilku językach, a po 22.00 nikt nawet chyba nie próbuje kupować wina, bo to jedna wielka imprezownia i albo wszyscy są na mieście, albo zaopatrzyli się już po zejściu ze stoku 😉 Opłaty za obsługę w żadnej knajpie mi nikt nigdy nie doliczył… Jeśli jednak przyjdzie czas, aby wybrać się do tych „normalnych”, bardziej rygorystycznych Włoch, to faktycznie Twoje rady będą przydatne 🙂

    • Dziękuję za zwrócenie uwagi. Za bardzo uogólniłam pojęcie podróży do Włoch i zapomniałam o kurortach narciarskich. One rzeczywiście rządzą się swoimi prawami. W ogóle Północne Włochy to inny świat. Bliżej im do Austrii i innych Państw Alpejskich, niż do Włoch. Chcę o tym wspomnieć w kolejnym artykule, ponieważ Włochy to temat, który uwielbiam. A swoją drogą dzięki temu komentarzowi poznałam kolejną bratnią snowboardową duszę:)

      • Avatar opycha.pl pisze:

        Mi trudno ocenić, bo ja byłam tylko w górach 🙂 Mało tego, Livigno jest wioską bezcłową, więc już w ogóle tam jest inny świat 😉 Czekam więc z niecierpliwością na kolejny wpis! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Niestety wykluczyłam ze względu na spam, możliwość wstawiania linków w komentarzach. Chcesz dodać adres Swojej strony, zrób to w polu "Witryna Internetowa", Twój komentarz w tym przypadku zostanie dodany po weryfikacji. Komentarze z linkami w treści zostaną automatycznie usunięte.