Największe mity na temat odchudzania

Niby czasy się zmieniają, niby nauka pokazuje co, jak i kiedy jeść, żeby schudnąć, a niektórzy i tak wierzą w stare przekonania… Przecież chodzi o to, że ma być to szybkie i zdrowe odchudzanie. Szybkie, wiadomo, każdy by chciał, tylko po co odchudzać się niezdrowo?

Przecież po to wkładamy w siebie tyle pracy, żeby czuć się lepiej, żeby wyglądać lepiej. „Co zrobić żeby szybko schudnąć” to jedno z najczęściej pojawiających się haseł w przeglądarkach. Oczywiście, najlepiej byłoby niczego nie jeść, przecież to od tej czynności życiowej przybieramy na wadze.

Tak oto wchodzimy w obiecaną ostatnio listę mitów związanych z odchudzaniem. Pierwszym z nich jest głodówka, która wbrew pozorom nie wnosi niczego dobrego. No, chyba, że ktoś lubi jo-jo. Albo złe samopoczucie i pogorszenie stanu zdrowia spowodowane niedoborem wartości odżywczych. Dużo lepszym sposobem jest zwiększenie aktywności, przy lekkiej redukcji kalorii w ciągu dnia.

Kolejny, bardzo lubiany przeze mnie mit: jak skutecznie schudnąć 10 kg? Proste, jedz rzadziej! Oczywiście żartuję. Tak jak mówiłam, organizmowi trzeba dostarczać odpowiednią ilość składników odżywczych, co oznacza, że jedząc 2 razy dziennie musimy pochłonąć je w krótszym czasie, a jak myślisz, dobrze służy to metabolizmowi? No właśnie.

W takim razie może trzeba zacząć kupować produkty dietetyczne? Bzdura. Można podreperować ego jedząc batonik w wersji „Light” z modelką na opakowaniu, ale nie wniesie to niczego, oprócz drenażu stanu konta osobistego. Tak naprawdę jedząc słodkie rzeczy bez cukru tylko oszukujemy organizm, który wysyła nam wiadomość zwrotną polegającą na jeszcze większej potrzebie konsumpcji tego nielubianego składnika.

Nie ma dobrego i łatwego sposobu na szybkie rezultaty. Tak jak w prawdziwym życiu, Jeśli się czemuś poświęcasz i do tego przykładasz, to szanse na osiągnięcie dobrego wyniku znacznie wzrastają. Przeszukując internet można znaleźć wiele pomocnych stron, które naprowadzą nas i pokażą jak szybko schudnąć 10 kg, należy jednak pamiętać, że każdy jest inny, więc Twój organizm nie zawsze musi zareagować na jakąś zmianę tak samo jak mój, racja?

Czasami wydaje nam się, że zapchanie wolnego czasu jakimś zajęciem pomoże nam zapomnieć o podjadaniu. Szkoda tylko, że często decydujemy się na aktywność powiązaną ze stresem, który według wielu pomaga stracić na wadze. Nic bardziej mylnego. Kortyzol, czyli hormon stresu sprzyja przyrostowi tkanki tłuszczowej, ponieważ mózg uznaje, że dzieje się coś złego i decyduje się na odkładanie zapasów właśnie w tkance tłuszczowej. Nie widziałam jeszcze osoby, która nie podjadałaby w stresujących sytuacjach.

A może to nie dieta na odchudzanie sprawia, że gwiazdy na okładkach brukowców są tak piękne i oblegane? Przecież na portalach społecznościowych ciągle wysyłają zdjęcia z przepysznymi potrawami! Na przemian ze zdjęciami z siłowni… Właśnie! Może to trening jest odpowiedzią na nasze pytanie?! Nic bardziej mylnego. Nie istnieje skuteczny trening bez diety i dieta bez treningu. Warto to sobie zapamiętać.

Poruszył Cię ten wpis? Skomentuj, udostępnij, polub. Będę wdzięczna za każdą Twoją reakcję.
  • 7
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
    8
    Udostępnienia

5
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sikorkowe Pasje
Gość

Do odchudzania trzeba podejść zdrowo i rozsądnie. Świetny post napisałaś. Zgadzam się z tym,że głodówka nic nie daje a bardzo szkodzi, tak samo jak stres. Każdy z nas jest inny, ma różną przemianę materii, różnie reaguje na czynniki zewnętrzne (stres) i inaczej sobie z nimi radzi. Do wszystkiego dochodzą też choroby np. cukrzyca, tarczyca i wtedy też nie jest łatwo wagę zrzucić. Wiem po sobie, czym się chcę ciut podzielić, że najbardziej pomogło mi regularne jedzenie z wysiłkiem. Robię w handlu, więc gimnastykę mam praktycznie każdego dnia. Jak nie transportery to palety, dużo chodzenia, podnoszenia, skłonów itd. Jak mam dzień… Czytaj więcej »

Irena-Hooltayewpodrozy
Gość

Nigdy się nie odchudzałam, całe życie byłam chudzielcem z wagą 46 kg, nawet po urodzeniu dzieci. Wszystko zaczeło się walić, kiedy zaczęła się moja choroba tarczycy. Bardzo trudno utrzymać wagę. Chorzy na niedoczynnośc tarczycy zaczynają bardzo tyć. Mnie ominęło jakieś ostre tycie, a jest ono niezależne od tego co jemy. Hashimoto powoduje zwolnienie metabolizmu. Mam to szczęście, że słodycze mogą dla mnie nie istnieć. Stress powoduje, że przestaję jeść. Wtedy organizm ostro reaguje.Nie chudnę,ale mam niedobory witamin i pierwiastków.Najlepsza recepta dla mnie to brak cukru, odstawienie alkoholu (u mnie białego wytrawnego wina), ruch i regularne, pełnowartościowe posiłki.Wtedy jakoś wyglądam, ale… Czytaj więcej »