Placki ziemniaczane po mojemu

Uwielbiam prostą, polską, domową kuchnię. A ziemniaki i ich przetwory kocham miłością pierwszą, a nie skażoną. Pewnie dlatego w moim domu placki ziemniaczane, to stały element naszego obiadowego menu. Fantastyczne w nich jest to, że można je jeść na tysiąc sposobów. Z cukrem, z twarożkiem, po zbójnicku, z sosem grzybowym, dżemem, lub z ketchupem, a nawet z kawiorem. Lubię je przygotowywać, a potem pałaszować. Cudowne w swej prostocie, pachnące i chrupiące. Udało mi się nawet wypracować moją własną recepturę na placki ziemniaczane i nieskromnie powiem, że smakują rewelacyjnie (trochę jak chipsy). Nawet nie trzeba już nic do nich dodawać. Ja uwielbiam je z twarożkiem na słono z cebulką, a na deser z cukrem. Podrzucam przepis. Mam nadzieję, że i Tobie placki ziemniaczane "po mojemu" przypadną do gustu.
Czas przygotowania: 1 godz.
Czas gotowania: 30 min.
Czas całkowity: 1 godz. 30 min.
Kalorii na 100 g: 400
Mój przepis na:

Placki ziemniaczane

Składniki:

  • 1/2 kg ziemniaków
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka przyprawy typu vegeta
  • 1 łyżeczka sproszkowanego czosnku
  • 1 cebula (duża )
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1 szklanka oleju

Sposób wykonania:

  • Ziemniaki obieram, myję i ścieram na jarzynowej tartce ( o małych oczkach)
  • Cebulę obieram, płuczę i kroję w drobną kostkę. Następnie dodaję do starych ziemniaków
  • Wsypuję przyprawy i mąkę, mieszam do uzyskania jednolitej masy
  • 1 – 2 łyżki oleju wylewam na patelnię i rozgrzewam. Olej jest rozgrzany dostatecznie, gdy skwierczy wrzucona na tłuszcz odrobina ciasta (wtedy unikniemy przywierania
  • Ciasto wykładam na gorący olej łyżką tworząc małe placki (jeden placek dwie łyżki) i smażę na złoty kolor z dwóch stron, przerzucając je drewnianą łopatką (placek jest gotowy do przewrócenia z 1 strony na 2 stronę, gdy widzisz zarumienione brzegi )
  • Usmażone placki odkładam na chwilę na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, aby odsączyć nadmiar tłuszczu

Uwagi dodatkowe

Placki najlepiej smakują gorące. Są dość ciężko strawne, dlatego lepiej nie jeść ich przed snem.Warto je popijać gorącymi napojami, lub gorącą zupą ( u nas w domu jest to zazwyczaj zalewajka, lub ziemniaczanka). Stanowią też dobry podkład pod alkoholowe imprezy 18+ 😉
Poruszył Cię ten wpis? Skomentuj, udostępnij, polub. Będę wdzięczna za każdą Twoją reakcję.
  • 186
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
    187
    Udostępnienia

5
Dodaj komentarz

avatar

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Irena-Hooltayewpodrozy
Gość

Bardzo lubię placki ziemniaczane, nawet mogę powiedziec, że przepadam za nimi.
Niestety to, że są ciężkostrawne, to wiem.
Po przeczytaniu Twojego przepisu, aż zapachniało wokół mnie-). Nie cierpię ucierac placków na tarce i małych oczkach, więc wymyśliłam swój przepis.
Ucieram na dużych oczkach, dodaję żółty ser też utarty na dużych oczkach i posiekany drobniuteńko czosnek (siekam zawsze z odrobiną soli, wtedy jest łatwiej). Pieprz, jajko i odrobina mąki.
Pyszne to, ale tak tuczące, że potem trzeba miesiąc życ na sałacie.
Pozdrawiam-)

Sikorkowe Pasje
Gość

HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!5 stars

Kosą po patelni
Gość

ja robię identycznie tylko czosnku i wegety nie dodaje bo lubie zjeść czasem na słodko5 stars

Irena-Hooltayewpodrozy
Gość

Na słodko nie cierpię!
Trzeba potem dwa miesiące żyć na sałacie!!!
Co Ci przeszkadza czosnek i wegeta?
To dopiero kompozycja i na placki cukier, albo bita śmietana!-)))
A może Ty jadasz z nutellą?????

Kosą po patelni
Gość

No lubię na słodko i tyle ale z cukrem i ze śmietaną – nutella to do naleśników… no proszę bez przesady – i nie mówię że mi przeszkadza tylko cukier w czosnkiem i warzywami jakoś mi nie pasuje 🙂 ale zjem i takie nie będę grymasił