boże narodzenie

  • Świąteczne skrzaty porozsiadały się w moim domu. Mam też niejasne podejrzenie, że gdy wszyscy śpią, pomagają nam w przedświątecznych porządkach i… buszują po kuchni, bo od kiedy je zrobiłam, podejrzanie szybko słodycze znikają z szafki. Rano znów siedzą na kominku jakby nigdy nic i udając, że nie wiedzą o co mi chodzi z tymi słodyczami.

  • Jedno z ciast, których nie potrafiłam dotąd zrobić mimo szczerych chęci, to właśnie keks. Bakalie opadały mi na dno, a z ciasta robił się zakalec. Dlatego tym razem ciasto robiliśmy razem z Karolem, żebym się w końcu nauczyła.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Akceptuj Polityka prywatności

Polityka prywatności