domowy obiad

  • Żyjemy tak szybko, że mało to robi teraz domowy makaron do rosołu. Jednak kiedyś robiło się go prawie co niedzielę. W moim rodzinnym domu był to cały rytuał. Mama zarabiała ciasto, później tata, jako silniejszy, je wyrabiał i wałkował na cieniuteńkie placki, które suszyły się porozkładane na papierach w całym domu. Dopiero, gdy ciasto dobrze podeschło, kroiliśmy makaron. To już robiła moja mama, albo ja. Rosół z takim domowym makaronem zupełnie inaczej smakował.