nalewka

  • Mamy urodzaj na czereśnie, więc trzeba wziąć się za nalewkę czereśniową. W moim starym domu nalewka ratowała nam nadmiar czereśni z naszego drzewa, które choć stare rodziło co roku jak szalone. Oczywiście były też dżemy i ciasta, ale pretekst jakiś do produkcji nalewki musiał być, prawda? Teraz drzewa nie ma i teoretycznie pretekstu nie ma, ale tradycję trzeba zachować, więc czereśnióweczka już czeka nastawiona.

  • Nalewka malinowa, czyli jak kto woli – malinówka, to chyba mój ulubiony alkohol. Jest pięknie rubinowa, słodka, przyjemnie rozgrzewająca i pachnie latem. Warto więc zrobić choć trochę, by w deszczową jesienną słotę, gdy wracamy do domu przemoczeni i przewiani na wskroś, wypić kieliszeczek na rozgrzewkę.

  • Spieszę z przepisem na podolską nalewkę z zielonych orzechów włoskich, póki jeszcze są zielone. Nalewka z zielonych orzechów zazwyczaj kojarzy się z mało smacznym lekarstwem na bóle żołądkowe. Ta jednak prócz właściwości leczniczych, posiada wspaniałe walory smakowe.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Akceptuj Polityka prywatności

Polityka prywatności