powieść

Zasady Magii – Alice Hoffman – magia, miłość, trudne wybory i wierność sobie

Na „Zasady Magii” – Alice Hoffman, wpadłam buszując w pobliskiej księgarni. Akurat byłam po obejrzeniu filmu „Totalna Magia” z Sandrą Bullock i Nicole Kidman, na podstawie książki tej samej autorki. Zwróciłam więc uwagę na „Totalną magię”, która leżała na jednej z półek. Pomyślałam jednak, że skoro tę historię już znam, kupię sobie inną pozycję Alice Hoffman i tak w moich rękach znalazły się „Zasady Magii”.

G. Musso – Telefon od anioła – recenzja audiobooka

„Telefon od anioła” Guilaume’a Musso, to moja pierwsza powieść tego, jakże popularnego autora i pierwszy audiobook. Dlatego moja dzisiejsza, jak zawsze subiektywna, recenzja będzie o samej książce i troszkę o odbiorze jej w formie audiobooka.

Czarownica ze wzgórza – Stacey Halls – recenzja

Wstyd się przyznać, ale dawno nie czytałam żadnej beletrystyki. Może dlatego, że nic ciekawego nie wpadło mi w ręce? W każdym razie, gdy dostałam na gwiazdkę książkę Stacey Halls „Czarownica ze wzgórza”, bardzo się ucieszyłam i połknęłam ją niemal w jednym kawałku, tak mnie wciągnęła.

Oskar Eden „Kwaśne pomarańcze” – recenzja

Przeczytałam ostatnio „Kwaśne pomarańcze” Oskara Edena. I muszę powiedzieć, że dla mnie to spory powiew…

„Świadomość” Darii Dodot – subiektywna recenzja

Wiecie, czas chorowania, a właściwie rekonwalescencji może być całkiem przyjemny. Pomijając pewne w tej sytuacji…

„Balony” M. Sajnog – apokaliptyczna wizja niedalekiej przyszłości – recenzja i rozdanie

Balony są nośnikami wirusa, który błyskawicznie rozprzestrzenia się wśród zwierząt i ludzi tworząc z nich krwiożercze bestie. Zarażeni atakują i mordują każdą napotkaną istotę. Ciała nieżywych wirus wykorzystuje, do własnego funkcjonowania.

Historia pewnej recenzji, czyli jak się sprzedać za książkę

Chciałabym opisać historię pewnej recenzji, która mi się przydarzyła. „Blogerko nie jesteś Bogiem, żeby narzucać…

Moje serce w dwóch światach – książka Jojo Moyes

Wykorzystuję, wyciskam ten urlop jak cytrynę. Tyle jest do nicnierobienia! A najbardziej się cieszę, że…