8 powodów dla których warto wstawać wcześnie rano

Kasia Potargana
6 komentarzy

Bardzo lubię wstawać wcześnie rano. Pewnie czytając, to kręcisz z niedowierzaniem głową. Jak można lubić znęcanie nad sobą? Otóż ja inaczej do tego podchodzę i od wielu lat wstaję dużo wcześniej, niż pozostali domownicy.

Wczesne wstawanie rozpoczęłam dość instynktownie jeszcze na studiach, gdy przygotowywałam się do sesji. Zauważyłam bowiem, że dużo lepiej mi się uczy o poranku. Potrafiłam nawet nastawić budzik np. na godz. 4 pouczyć się do 6 i z powrotem zasnąć na pół godziny. Z jednej strony byłam więc „nauczona”, a z drugiej, miałam możliwość uporządkowania i utrwalenia zdobytej wiedzy i odpoczynku podczas drzemki. I tak już mi weszło w nawyk to wczesne wstawanie. W różnych okresach życia była to godzina 6, albo 5. Zawsze jednak bardzo sobie ceniłam i ceniłam te wczesne pory. Dlaczego? Oto moje subiektywne powody:

1. Rano jesteś bardziej produktywna

Nie wiem jak Ty, ale ja wieczorem, szczególnie w dni w które chodzę do pracy, kompletnie nie nadaję się do myślenia. Najczęściej jestem tak zmęczona po przyjściu z biura, że mogę co najwyżej iść z psem, poćwiczyć jogę, obejrzeć film, czy przeczytać książkę (niezbyt skomplikowaną). Moja głowa już nie pracuje.

Za to rano, gdy mam za sobą kilka godzin snu, myślę jasno, tryskam pomysłami i generalnie mam siłę działać. Te same czynności rano wykonuję dużo szybciej i z większym zapałem. Czego nie mogę powiedzieć o wieczorze.

2. Jest cicho i spokojnie

I ten święty spokój o poranku uwielbiam. Nikt i nic mnie nie rozprasza. Można poświęcić się danej czynności, czy problemowi. Pomyśleć, a następnie wziąć się do działania i wykonać zadanie, które się sobie wyznaczyło, od początku do końca bez przeszkód w postaci zagadywaczy, wymagaczy, telewizora włączaczy i innych -aczy, przeszkadzaczy.

3. Masz lepiej rozplanowany dzień

Gdy czasem, bardzo rzadko zdarzy mi się wstać później, cały dzień ucieka mi przez palce. Wręcz brakuje mi dnia. Nie wyrabiam się ze swoimi planami i generalnie czuję się nieco zdezorientowana. Co innego, gdy wstaję wcześnie rano. Mam dużo czasu na wykonanie wszystkiego, co zaplanuję. Nie spieszę się. Mam możliwość lepiej wszystko przemyśleć i dokładniej wykonać. Myślę, że i dla Ciebie to jest dobry powód do wczesnego wstawania.

4. Lepiej się czujesz sama ze sobą, możesz być z siebie dumna

Poranne wstawanie wymaga jednak trochę samodyscypliny (choć w dużej mierze u mnie to już nawyk), więc sam fakt że potrafisz się zdyscyplinować, jest powodem do dumy. Dodatkowo, gdy masz poukładany dzień i wszystko idzie zgodnie z planem, bez paniki, możesz czuć się naprawdę zadowolona z siebie.

5. Lepiej się odżywiasz

Pierwszy posiłek możesz zjeść na tyle wcześnie, że kolejne też „idą” według planu. Do tego masz czas na spokojne zrobienie sobie śniadania i zjedzenie bez pośpiechu, oraz podszykowanie obiadu i zabranie do pracy, żeby później nie objadać się po nocy.

6. Mam czas na dobre myśli

Lubię o poranku popraktykować wdzięczność, przyjrzeć się swoim marzeniom i planom. Lubię jeszcze w łóżku przez chwilę poafirmować na granicy snu i jawy. No i mogę podziwiać wschód słońca, te wszystkie cudne zorze i wszystkie odcienie różu, fioletu, czerwieni, jakie daje nam niebo nim słońce wstanie, Czy to nie jest dobry powód, aby wstać wcześniej?

7. Masz czas dla siebie

Poranek to chwila, którą możesz wykorzystać na swoje przyjemności i aktywności. Np. możesz poćwiczyć, pobiegać, przeczytać w spokoju książkę, lub nałożyć maseczkę. Ja dzięki wczesnemu wstawaniu mogę pojechać do pracy rowerem, lub przebyć drogę pieszo, co jest dla mnie fajnym rozruchem na cały dzień.

8. „Ranne ptaszki” są szczęśliwsze

Dodatkowo wyczytałam, że osoby lubiące poranne pobudki są szczęśliwsze i aż o 25% rzadziej wpadają w depresję. Czy to nie jest dostateczny powód, by wcześnie wstawać?

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Julita

Dzień dobry 😉 prawie 10 więc dzisiaj się nie zraniłam z wstawaniem. Ma Pani rację z porannym wstawaniem. Czasami zdarza mi się przebudzić o 3 lub 4 tylko pod to żeby posłuchać śpiewu ptaków za oknem i popatrzeć na wschód słońca. Mam wtedy tyle energii i czas na wszystko. Zanim zaprowadzę syna do szkoły mam już ogarnięty dom i zrobione zakupy.
Myślę że jest to lekarstwo na krótki dzień. Teraz jeszcze odpoczywam ale za chwilę poranne pobudki będą bardzo pracowite 🤰🍼👧.
Życzę Pani miłego i słonecznego dnia ❤️☀️

Słodko Słodka

U nas w domu ja też zawsze wstaje wcześnie, a wieczorem padam jak wafel 🙈🙂

Iwa Przyrodniczka

Dlatego wole czas letni, niby tylko godzina, a ile więcej się zrobi za ten czas 🙂 Cudnego wieczorku 🙂

Zobacz także

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Akceptuj Polityka prywatności

Polityka prywatności