Śniadanie

Śniadanie, mówi się, że jest najważniejszym posiłkiem dnia. By nabrać pozytywnej energii skorzystaj z poniższych propozycji.

  • Domowy chleb na jogurcie i miodzie to kolejny chlebek do mojej kolekcji domowych wypieków. Jest wilgotny, lekko słodki, lekko kwaskowy i ma delikatną, ale chrupiącą skórkę. Długo utrzymuje świeżość, choć przypuszczam, że po pierwszym bochenku nie będziesz w stanie tego stwierdzić, tak szybko zniknie. Ale jak upieczesz dwa na raz, na pewno ten drugi pozwoli Ci to zauważyć.

  • Gofry marchewkowe z cynamonową chmurką, to moja propozycja na pyszne i całkiem zdrowe śniadanie na słodko. Myślę, że twoja rodzina je pokocha. Moja w każdym razie powiedziała ” bardzo dobre – rób częściej”. A, że w Thermomix zrobienie gofrów marchewkowych idzie piorunem, rodzina dostanie to czego pragnie, zapewniam.

  • Chleb portugalski opanował internet. Każdy, kto posiada Thermomix, musi go spróbować. Spróbowałam i ja. Rzeczywiście jest fantastyczny! Pięknie rośnie, w środku jest mięciutki i puszysty, a chrupiąca skórka to po prostu marzenie.

  • Dietetyczne omlety prosto z gofrownicy to świetna propozycja na fit śniadanie. Prawie nie zawiera tłuszczu i węglowodanów. Tylko jajka i warzywka. Możesz dodać do nich chleb pełnoziarnisty, lub zjeść same. Na pewno będziesz najedzona, dostarczysz organizmowi niezbędnych składników, bez nadmiaru kalorii.

  • Wegańskie placuszki z jabłami robiłam ostatnio mojej córci, która już od dawna nie mięsa i produktów odzwierzęcych. Placuszki nie zawierają więc ani mleka, ani jajek. są więc doskonałe także dla osób nie tolerujących białka mleka krowiego, lub uczulonych na jajka.
    Gdy Hania poprosiła mnie o placuszki z jabłkami, odrzekłam: „dziecko, a z czego ja Ci mam zrobić takie placuszki, jak ty anie jajek, ani mleka nie możesz?!” Na co córcia nieco po podpowiedziała i poszła się uczyć. A ja, że od czasu do czasu lubię sprawić przyjemność tym, których kocham, skorzystałam z rad i usmażyłam takie placuszki, że cała rodzina (reszta nie jest Vege) się zajadała.

  • Pasta jajeczna to jeden z moich smaków dzieciństwa. Jej smak, a nawet sama myśl o niej przenosi mnie w czasy, gdy jako mała dziewczynka chodziłam do szkoły muzycznej w czasach komuny – ledwo dyszącej i u kresu wytrzymałości.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Akceptuj Polityka prywatności

Polityka prywatności