Moja Shanti to prawdziwa nauczycielka życia. W poprzedniej rolce opowiadałam Ci, jak uczy mnie bycia w tu i teraz. Dzisiaj lekcja okazywania uczuć i wspaniałych powitań.
Shanti cieszy się na mój widok, jakbym wracała z wielkiej wyprawy… nawet, gdy wyszłam tylko wyrzucić śmieci. To niesamowite, jak spontanicznie, cudownie i szczerze okazuje swoją radość i miłość do mnie.
I tak sobie myślę, jak my się witamy? Zdawkowe cześć, co słychać, jak było w pracy A co by to było, gdyby okazać jak bardzo się cieszysz, że kogoś widzisz? Bez powodu. Bez wstydu. Bez dystansu. Jak czułby się ten ktoś, ten witany? Ile pięknego wydarzyłoby się między Wami? Ile radości, miłości, akceptacji, poczucia że się jest ważnym i potrzebnym czulibyście oboje? Może warto wziąć tę lekcję i odrobić ją starannie? O ile wspanialsze, głębsze byłyby nasze relacje?
Jeśli masz ochotę – weź tę lekcję dla siebie.
Może znajdziesz czas i przestrzeń, by ją przemyśleć i skorzystać z niej A potem… podaj dalej.
💬 Daj znać, czy dziś kogoś uściskałaś albo obdarzyłaś czułym spojrzeniem.
📌 Zapisz ten film, jeśli czujesz, że brakuje Ci bliskości.
📲 Obserwuj, żeby nie przegapić kolejnych emocjonalnych mikro-lekcji od mojej psiny
Zapraszam na moją nowa stronę: Hipnoterapia – Kasia Neugebauer, znajdziesz tam więcej podobnych treści.

