• O mnie
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
Myśli Potarganej
  • Sztuka życia
    • Hipnoterapia
    • Kobiecy głos wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Rozwój duchowy
    • Psychologia i emocje
    • Relacje i komunikacja
    • Pasje i inspiracje
    • Styl życia i harmonia
  • Podróże
    • Podróże zagraniczne
    • Podróże po Polsce
    • Podróżnicze ABC
    • Sport i turystyka
  • Lifestyle
    • Muzyka
    • Książki
    • Film i teatr
    • Porady
    • Edukacja
    • Praca i finanse
    • Zwierzaki
  • Zdrowie i uroda
    • Dieta i odżywianie
    • Kosmetyki i uroda
    • Pielęgnacja ciała
    • Zdrowie i odporność
    • Zdrowy styl życia
  • Kuchnia
    • Przepisy
      • Przepisy na Thermomix
      • Dania fit
      • Sałatki i surówki
      • Wegetariańskie
      • Na słodko
      • Chleby i bułki
      • Dania obiadowe
      • Zupy
      • Śniadanie
      • Na imprezę
      • Przetwory i napoje
    • Przez żołądek do zdrowia
    • Dookoła kuchni
  • Dom i ogród
  • DIY
    • Pomysły do domu
    • Pomysły na prezent
    • Do zrobienia z dziećmi
    • Decoupage
    • Zrobione na szydełku
    • Domowe kosmetyki
    • Inne inspiracje
    • Moje wyroby
  • Dzieci i rodzina
  • Moda
Lifestyle

Pierwszy tatuaż starszej pani

Kasia Neugebauer 3 lipca 2020
Kasia Neugebauer 3 lipca 2020Updated: 5 stycznia 2025
A+A-
Reset
2,4K

Mój pierwszy tatuaż… Przyznam Wam się, że tatuaż nie był czymś, o czym marzyłam, a stosunek do takiego ozdabiania swojego ciała miałam raczej ambiwalentny. Z jednej strony podobały mi się tatuaże u innych. Z drugiej – bałam się bólu i nietrafionej decyzji. Z trzeciej – cóż, chyba każdy ma taką listę rzeczy do zaliczenia, zanim przeniesie się do krainy wiecznych łowów. A tatuaż na mojej liście był. Może nie w pierwszej dziesiątce, ale jednak. Wiecie jak to jest. Chciałabym, a boję się.

Wszystko zmieniło się, gdy

moja córcia postanowiła zająć się tatuowaniem. Bardzo chciałam, by wiedziała, że doceniam to, czym się zajmuje. Że ją wspieram i jestem dumna. Chyba każda matka tego pragnie? Nie wyobrażałam sobie, że jako mama tatuatorki, mogę nie mieć tatuażu.

Jeśli podoba Ci się moja praca - doceń to i...
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jak już wiecie, trochę się bałam

Bałam się bólu. Bałam się, że moje, tracące jędrność ciało sprawi, że tatuaż z czasem stanie się brzydki, blady, zniekształcony. Dlatego na początek (a co!) zdecydowałam się na coś maleńkiego. Coś, czemu bieg czasu nie zaszkodzi zbytnio.

Musiałam też wziąć pod uwagę, że w mojej pracy nie powinnam eksponować tatuażu. Widzicie, ile przeciw znajduje osoba dojrzała, he he. Gdybym była młodą dziewczyną, pewnie zrobiłabym sobie tattoo nie zastanawiając się nad „głupotami”. Taka różnica…

Czego się nie bałam?

Że się czymś zakażę. Olga ma fioła na punkcie higieny i aż przesadza. Jednak, gdybym robiła sobie tatuaż w „obcym” salonie, na pewno bym go dobrze sprawdziła pod tym kątem.

Chciałam, by mój tatuaż miał znaczenie, określał mnie w jakiś sposób

Długo się zastanawiałam co to ma być. Tak wiele symboli, ważnych dla mnie przychodziło mi do głowy. Planowanie trwało miesiącami. A na koniec pojawiły się na mym ciele dwie małe literki. Pomyślałam, że na nuty, żagle, ptaki w locie, przyjdzie czas, jeśli po pierwszym tatuażu będę chciała kolejny.

Chciałam też, by choć niewidoczny

dla wszystkich, był widoczny dla mnie. Padło na okolice obojczyka. Zawsze mogę odsłonić bluzkę i zerknąć, by zobaczyć dwie najważniejsze litery w moim życiu. Litery pierwszych imion moich dzieci.

Czy to boli?

Tatuaż potrafi boleć podobno. I to bardzo. Szczególnie, gdy skóra jest blisko kości. Na to trzeba się przygotować. Ja na ból nie byłam gotowa. Żebyście widzieli jak udawałam dzielną, oddychając głęboko, cała wystrachana . Jak nabrałam powietrza przed pierwszym ukłuciem szykując się na obezwładniający ból. A tu niespodzianka.

Mój „maluszek” nie bolał, a jego wykonanie trwało chwilę, w przeciwieństwie do przygotowań mojej tatuatorki do pracy. Z każdym jej ruchem, spokojnym słowem, gdy tłumaczyła mi, co się będzie w każdej chwili działo, czułam się bardziej spokojna i dumna.

To wspaniałe uczucie móc towarzyszyć dziecku w jego życiu. W starcie w dorosłość. Niedawno uczyłam ją chodzić, a teraz robi mi dziarkę. Niesamowite.

Tak sobie plotę i przeplatam, musicie mi wybaczyć. Myśli płyną od refleksji do tematu. A niech tam.

Skończyłyśmy tatuowanie

Ola założyła mi taki specjalny, przezroczysty opatrunek. Zrobiłyśmy zdjęcie. Byłam zachwycona. Córcia coś tam wspominała, że następnego dnia może nienajlepiej wyglądać. W końcu to rana.

Jakież było moje przerażenie, gdy obudziwszy się następnego dnia rano zobaczyłam w miejsce ślicznych, małych literek – paskudne, grube, koślawe porozlewane kulfony!

Panika

Kurczę, co robić. W trakcie tatuowania córcia opowiadała mi, że nie wolno za głęboko wbijać się w skórę, bo się tatuaż porozlewa. Jezu, stało się! Nie mogłam się doczekać kiedy moje dziewczynki się obudzą, żeby im pokazać tę na szczęście małą, katastrofę.

Pierwsza wstała Hania. Pokazałam jej ohydną plamę przerażona. „Spoko mamo – to normalne”. Jak to? Czy Ola powie to samo? Co jeśli Hania nie ma racji? Oj stara ja a głupia!

Wreszcie wstała i Ola. „Pokaż mamo jak tam dziarka? No ładnie” – powiedziała zadowolona. Uhhh, cóż za ulga. Jednak będzie dobrze. To osocze i krew wymieszane z resztkami tuszu stworzyły przyczynę mego przerażenia.

pierwszy tatua%C5%BC 1
straszne to były kulfony

Od zrobienia tatuażu minęło kilka tygodni

Posłusznie dbam o niego. Przez pierwsze dni odkażałam i po odkażeniu smarowałam kremem. Nie moczyłam. Nadal go nie opalam. I… jest naprawdę fajny. Przynajmniej dla mnie. Mam coś swojego, osobistego. Coś wspólnego…



Dziękuję, że przeczytałaś(eś) ten tekst do końca. Chesz być na bieżąco? Obserwuj mnie w Wiadomościach Google. Pomożesz również polecając tekst znajomym lub stawiając mi wirtualną kawkę. Dziękuję.

Poleć 0 FacebookTwitterPinterestEmail

Postaw kawę za:

small coffee icon 5 zł medium coffee icon 10 zł large coffee icon 15 zł

Najnowsze wpisy

  • Pielęgnacja cery na wiosnę: marcowy reset, który robi różnicę (bez rewolucji i bez miliona kosmetyków)

  • Kleszcze u psa i kota w marcu: jak zabezpieczyć pupila i co zrobić krok po kroku, gdy znajdziesz kleszcza

  • Gdzie na weekend w Polsce w marcu? Pomysły, które działają nawet przy kapryśnej pogodzie

  • Jak wybrać idealną walizkę podręczną do samolotu

  • Dom po zimie: lista 12 rzeczy, które robię zanim przyjdzie prawdziwa wiosna

  • Facebook
  • O mnie
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Polityka prywatności

Inne nasze serwisy: Hipnoterapia - Kasia Neugebauer - Kosą po patelni - TwojeCentrum.pl

© 2018-2024 MYŚLI POTARGANEJ - Wszelkie prawa zastrzeżone - Kopiowanie i wykorzystywanie zdjęć oraz tekstów, bez pozwolenia autorki, zabronione.
Jestem oficjalnym przedstawicielem Thermomix - kupując u mnie masz gwarancję zakupu oryginalnych urządzeń. Strona ta zawiera moje doświadczenia w gotowaniu z wykorzystaniem urządzenia Thermomix. Treści tu zawarte nie przedstawiają oficjalnego stanowiska firmy Vorwerk Polska.

Zarządzaj zgodami plików cookie
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje serwisu. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych, oraz lista Partnerów, znajdują się w polityce prywatności.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
  • Sztuka życia
    • Hipnoterapia
    • Kobiecy głos wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Rozwój duchowy
    • Psychologia i emocje
    • Relacje i komunikacja
    • Pasje i inspiracje
    • Styl życia i harmonia
  • Podróże
    • Podróże zagraniczne
    • Podróże po Polsce
    • Podróżnicze ABC
    • Sport i turystyka
  • Lifestyle
    • Muzyka
    • Książki
    • Film i teatr
    • Porady
    • Edukacja
    • Praca i finanse
    • Zwierzaki
  • Zdrowie i uroda
    • Dieta i odżywianie
    • Kosmetyki i uroda
    • Pielęgnacja ciała
    • Zdrowie i odporność
    • Zdrowy styl życia
  • Kuchnia
    • Przepisy
      • Przepisy na Thermomix
      • Dania fit
      • Sałatki i surówki
      • Wegetariańskie
      • Na słodko
      • Chleby i bułki
      • Dania obiadowe
      • Zupy
      • Śniadanie
      • Na imprezę
      • Przetwory i napoje
    • Przez żołądek do zdrowia
    • Dookoła kuchni
  • Dom i ogród
  • DIY
    • Pomysły do domu
    • Pomysły na prezent
    • Do zrobienia z dziećmi
    • Decoupage
    • Zrobione na szydełku
    • Domowe kosmetyki
    • Inne inspiracje
    • Moje wyroby
  • Dzieci i rodzina
  • Moda
wpDiscuz