• O mnie
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
Myśli Potarganej
  • Sztuka życia
    • Hipnoterapia
    • Kobiecy głos wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Rozwój duchowy
    • Psychologia i emocje
    • Relacje i komunikacja
    • Pasje i inspiracje
    • Styl życia i harmonia
  • Podróże
    • Podróże zagraniczne
    • Podróże po Polsce
    • Podróżnicze ABC
    • Sport i turystyka
  • Lifestyle
    • Muzyka
    • Książki
    • Film i teatr
    • Porady
    • Edukacja
    • Praca i finanse
    • Zwierzaki
  • Zdrowie i uroda
    • Dieta i odżywianie
    • Kosmetyki i uroda
    • Pielęgnacja ciała
    • Zdrowie i odporność
    • Zdrowy styl życia
  • Kuchnia
    • Przepisy
      • Przepisy na Thermomix
      • Dania fit
      • Sałatki i surówki
      • Wegetariańskie
      • Na słodko
      • Chleby i bułki
      • Dania obiadowe
      • Zupy
      • Śniadanie
      • Na imprezę
      • Przetwory i napoje
    • Przez żołądek do zdrowia
    • Dookoła kuchni
  • Dom i ogród
  • DIY
    • Pomysły do domu
    • Pomysły na prezent
    • Do zrobienia z dziećmi
    • Decoupage
    • Zrobione na szydełku
    • Domowe kosmetyki
    • Inne inspiracje
    • Moje wyroby
  • Dzieci i rodzina
  • Moda
Kobiecy głos wsparciaPsychologia i emocjeSztuka życia

Dzień Dziecka dla dorosłych: wewnętrzne dziecko wcale nie chce balonów — chce jednego

Kasia Neugebauer 1 czerwca 2026
Kasia Neugebauer 1 czerwca 2026
A+A-
Reset
16

Nasze wewnętrzne dziecko odzywa się w Dzień Dziecka częściej, niż chcemy to przyznać, i wcale nie dlatego, że nagle marzysz o lizaku większym od Twojej dłoni, tylko dlatego, że ten dzień potrafi uderzyć w bardzo czułą strunę: w to, czego kiedyś brakowało, co było „za dużo”, co było „niewygodne” dla dorosłych, a co w Tobie zostało jak mała, zaciśnięta pięść. Jest w tym coś przewrotnego, bo z jednej strony to święto kojarzy się z lekkością, a z drugiej potrafi przynieść dziwny ścisk w gardle, rozdrażnienie bez powodu albo myśl, której nie planowałaś: „ja chyba nie umiem tak po prostu się cieszyć”.

I jeśli teraz masz w głowie odruch, żeby to zbagatelizować, to ja Cię zatrzymam łagodnie, ale konkretnie: to nie jest „nadwrażliwość” ani „szukanie problemów”. To jest pamięć emocjonalna i pamięć ciała, które reagują na symbol, na atmosferę, na wspomnienia, na to, co Twoja psychika uznała kiedyś za ważne, nawet jeśli świadomość dawno przykryła to dorosłą wersją Ciebie.

Jeśli podoba Ci się moja praca - doceń to i...
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dlaczego właśnie Dzień Dziecka uruchamia coś w środku?

Bo to święto jest jak lustro, w którym odbija się nie tylko „dziecko”, ale też „dorosły, który wtedy był obok”. A kiedy patrzysz w takie lustro, nawet przez sekundę, Twój system w środku zaczyna porównywać: czy wtedy było mi dobrze, czy wtedy czułam się bezpiecznie, czy ktoś mnie widział, czy musiałam zasłużyć, czy było miejsce na moje emocje, czy raczej szybko uczyłam się, że lepiej być grzeczną, cichą i nie sprawiać kłopotów.

Wiele kobiet ma w sobie wspomnienie dzieciństwa jako czegoś „w sumie normalnego”, bo w końcu wszyscy tak mieli, bo przecież były wakacje, były urodziny, były jakieś prezenty. Tyle że wewnętrzne dziecko nie ocenia dzieciństwa przez pryzmat zdjęć, tylko przez pryzmat emocji, które wtedy czuło, gdy było samo ze swoim strachem, wstydem, złością albo potrzebą bliskości.

I w tym miejscu dzieje się coś ważnego: możesz mieć „dobre wspomnienia”, a jednocześnie mieć w sobie małą, niezaopiekowaną część, która do dziś reaguje napięciem, kiedy ktoś mówi: „świętuj, ciesz się, bądź wdzięczna”. Bo ona pamięta, że radość bywała warunkowa, że spokój był nagrodą po dostosowaniu się, a miłość czasem brzmiała jak oczekiwanie.

Wewnętrzne dziecko nie chce balonów. Czego więc chce?

Jeśli mam odpowiedzieć jednym zdaniem, to powiem tak: wewnętrzne dziecko najczęściej chce poczucia, że może być sobą i nadal zasługuje na bliskość. Ono nie negocjuje na poziomie „daj mi to i to”, tylko na poziomie podstawowym, prawie instynktownym: jeśli pokażę, co czuję, czy zostanę? Jeśli powiem „to mnie boli”, czy ktoś mnie usłyszy? Jeśli będę potrzebować, czy to nie będzie „za dużo”?

Dlatego tak wiele kobiet w dorosłości ma trudność z odpoczynkiem, z proszeniem o pomoc, z przyjmowaniem wsparcia bez poczucia winy, a jednocześnie potrafi dawać innym jak z niekończącego się źródła. To nie jest kwestia charakteru, to często kwestia wczesnego treningu: „radź sobie”, „bądź dzielna”, „nie przesadzaj”, „inni mają gorzej”, „jakoś to będzie”.

Wewnętrzne dziecko chce też bardzo prostego doświadczenia: że jego emocje mają prawo istnieć bez natychmiastowej naprawy. Że może płakać, złościć się, mieć gorszy dzień, mieć wątpliwości, i nadal nie traci miłości, uwagi i szacunku. A jeśli to brzmi jak luksus, to wiesz już, o czym mówimy.

Skąd się bierze ten schemat: „muszę zasłużyć”?

Wiele z nas dorastało w domach, w których miłość była, ale była spleciona z oczekiwaniami, z oceną, z porównywaniem, z presją bycia „jak trzeba”. Czasem były to drobne rzeczy, takie „przy okazji”, jak komentarz o wyglądzie, o zachowaniu, o tym, że „dzieci i ryby głosu nie mają”, albo że „nie wypada”, albo że „złość jest brzydka”. Czasem to były większe sprawy: emocjonalna nieobecność rodzica, chaos, napięcie, poczucie, że trzeba uważać, żeby nie „dolać do ognia”.

Wtedy dziecko robi coś genialnego z perspektywy przetrwania: dostosowuje się. Uczy się, co działa, żeby mieć spokój, uczy się, jak być „łatwe”, uczy się, jak przewidywać nastroje innych, uczy się, jak nie przeszkadzać. I to działa, bo dziecko przeżywa, tylko że potem dorosła Ty nadal żyje według tamtej mapy, nawet gdy już nie musi.

To jest moment, w którym pytanie „dlaczego ja wciąż biorę na siebie za dużo?” albo „dlaczego tak trudno mi postawić granicę?” zaczyna mieć inną odpowiedź niż „bo taka jestem”. Odpowiedź może brzmieć: bo wewnętrzne dziecko nadal próbuje zasłużyć na bezpieczeństwo.

Jak rozpoznać, że to właśnie wewnętrzne dziecko „trzyma kierownicę”?

Nie zawsze to wygląda jak wzruszenie. Często wygląda jak złość o drobiazg, jak przesadna reakcja na czyjś ton, jak napięcie w brzuchu, gdy ktoś Cię krytykuje, jak nagły wstyd, gdy robisz coś „po swojemu”. Wewnętrzne dziecko potrafi też odpalać się w relacjach: kiedy ktoś jest chłodny, niedostępny, zmienny, a Ty nagle czujesz znajomy głód, żeby się bardziej starać, bardziej udowadniać, bardziej tłumaczyć.

Bywa, że uruchamia się też w pracy, gdy bierzesz na siebie za dużo, bo wtedy czujesz kontrolę, czujesz wartość, czujesz, że jesteś potrzebna. A kiedy masz odpocząć, pojawia się dziwne uczucie pustki, jakby bez działania nie było miejsca na istnienie.

W Dzień Dziecka to wszystko potrafi stać się bardziej wyraźne, bo w powietrzu jest komunikat: „dzieci mają dziś dobrze”. I wtedy Twoje wewnętrzne dziecko może zapytać w ciszy: „a ja wtedy miałam?”.

Co możesz zrobić w Dzień Dziecka dla dorosłych, żeby to było naprawdę kojące?

Nie chodzi o wielkie rytuały ani o udawanie, że wszystko jest piękne. Chodzi o drobny, prawdziwy gest wobec siebie, który wysyła do środka sygnał: „jestem przy Tobie”.

Możesz zacząć od zdania, które brzmi banalnie, ale działa, jeśli powiesz je powoli: „Widzę, że coś się w Tobie poruszyło”. Zauważ, jak reaguje ciało, kiedy zamiast oceniać siebie, zaczynasz siebie widzieć. To jest pierwszy krok do tego, żeby wewnętrzne dziecko przestało krzyczeć przez napięcie, a zaczęło czuć, że ktoś wreszcie jest po jego stronie.

Drugi gest jest jeszcze prostszy: wybierz jedną rzecz, którą lubiłaś jako dziecko i zrób ją w wersji dorosłej, bez tłumaczenia się. Może to być zapach truskawek, bajka, spacer bez celu, kredki, huśtawka, woda w fontannie, cokolwiek, co w Tobie zapala małą iskierkę. Nie po to, żeby „wracać do dzieciństwa”, tylko po to, żeby dać ciału doświadczenie lekkości bez warunku.

Trzeci gest to granica. Tak, granica też może być prezentem dla wewnętrznego dziecka, bo ono często najbardziej cierpi wtedy, gdy musisz udawać, że wszystko Ci pasuje. Jeśli dziś masz ochotę powiedzieć „odpuszczam”, „nie jadę”, „nie tłumaczę”, „potrzebuję ciszy”, to czasem właśnie to jest ten jeden, najważniejszy balon, którego wewnętrzne dziecko nie dostało: prawo do siebie.

Jeśli w środku jest dużo bólu, to też jest w porządku

Nie każda z nas ma ochotę na urocze posty o dzieciństwie. Nie każda z nas ma wspomnienia, do których chce wracać. I nie każda z nas ma zasoby, żeby „pracować z tym sama”. Wewnętrzne dziecko bywa delikatne, ale bywa też uparte, bo ono nie chce teorii, tylko doświadczenia bezpieczeństwa.

Jeśli czujesz, że powtarzasz w dorosłości te same schematy: w relacjach, w wyborach, w pracy, w poczuciu własnej wartości, to czasem warto zajrzeć głębiej i popracować z tym w sposób, który uspokaja ciało i porządkuje emocje od środka. Ja pracuję z osobami właśnie w tym kierunku, pomagając odzyskać sprawczość, granice i poczucie, że można żyć inaczej niż „ciągle trzeba”, a jeśli chcesz sprawdzić, jak to wygląda, znajdziesz mnie na kasianeugebauer.pl.

I niezależnie od tego, czy dziś zrobisz jeden mały gest, czy tylko przeczytasz ten tekst i poczujesz ukłucie, chcę Ci powiedzieć jedno: samo zauważenie, że wewnętrzne dziecko się odzywa, jest już początkiem zmiany. Bo od tego momentu przestajesz iść przez życie na autopilocie.



Dziękuję, że przeczytałaś(eś) ten tekst do końca. Chesz być na bieżąco? Obserwuj mnie w Wiadomościach Google. Pomożesz również polecając tekst znajomym lub stawiając mi wirtualną kawkę. Dziękuję.

Poleć 0 FacebookTwitterPinterestEmail

Postaw kawę za:

small coffee icon 5 zł medium coffee icon 10 zł large coffee icon 15 zł

Najnowsze wpisy

  • Nie musisz mieć idealnego domu, żeby dobrze się w nim czuć

  • Dzień Dziecka dla dorosłych: wewnętrzne dziecko wcale nie chce balonów — chce jednego

  • Gdzie kupić oryginalne perfumy?

  • Jak przygotować stopy do sandałów – domowa rutyna na gładkie pięty i ładne paznokcie bez tarcia do krwi

  • Wakacje w siodle – jak zaplanować idealny wyjazd konny

  • Facebook
  • O mnie
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Polityka prywatności

Inne nasze serwisy: Hipnoterapia - Kasia Neugebauer - Kosą po patelni - TwojeCentrum.pl

© 2018-2024 MYŚLI POTARGANEJ - Wszelkie prawa zastrzeżone - Kopiowanie i wykorzystywanie zdjęć oraz tekstów, bez pozwolenia autorki, zabronione.
Jestem oficjalnym przedstawicielem Thermomix - kupując u mnie masz gwarancję zakupu oryginalnych urządzeń. Strona ta zawiera moje doświadczenia w gotowaniu z wykorzystaniem urządzenia Thermomix. Treści tu zawarte nie przedstawiają oficjalnego stanowiska firmy Vorwerk Polska.

Zarządzaj zgodami plików cookie
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje serwisu. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych, oraz lista Partnerów, znajdują się w polityce prywatności.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
  • Sztuka życia
    • Hipnoterapia
    • Kobiecy głos wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Rozwój duchowy
    • Psychologia i emocje
    • Relacje i komunikacja
    • Pasje i inspiracje
    • Styl życia i harmonia
  • Podróże
    • Podróże zagraniczne
    • Podróże po Polsce
    • Podróżnicze ABC
    • Sport i turystyka
  • Lifestyle
    • Muzyka
    • Książki
    • Film i teatr
    • Porady
    • Edukacja
    • Praca i finanse
    • Zwierzaki
  • Zdrowie i uroda
    • Dieta i odżywianie
    • Kosmetyki i uroda
    • Pielęgnacja ciała
    • Zdrowie i odporność
    • Zdrowy styl życia
  • Kuchnia
    • Przepisy
      • Przepisy na Thermomix
      • Dania fit
      • Sałatki i surówki
      • Wegetariańskie
      • Na słodko
      • Chleby i bułki
      • Dania obiadowe
      • Zupy
      • Śniadanie
      • Na imprezę
      • Przetwory i napoje
    • Przez żołądek do zdrowia
    • Dookoła kuchni
  • Dom i ogród
  • DIY
    • Pomysły do domu
    • Pomysły na prezent
    • Do zrobienia z dziećmi
    • Decoupage
    • Zrobione na szydełku
    • Domowe kosmetyki
    • Inne inspiracje
    • Moje wyroby
  • Dzieci i rodzina
  • Moda
wpDiscuz