Czytasz teraz
Tunezja – co warto wiedzieć przed wyjazdem

Tunezja – co warto wiedzieć przed wyjazdem

Kasia Potargana

Tunezja to piękny, spokojny kraj i to na pewno warto wiedzieć przed wyjazdem. Wielu turystów obawia się tego kierunku po zamachach w 2015 roku. Jednak pokaż mi miejsce, gdzie we współczesnym Świecie jest absolutnie bezpiecznie. Z drugiej strony, zapewniam Cię, że wysiłek, jaki Tunezyjczycy wkładają, byś czuła się u nich bezpiecznie, wart jest docenienia.

Zachęcam Cię do bliższego poznania tego kraju i jego mieszkańców, których historia równie mocno doświadczała, jak i nasz naród.

Sousse

O samej Tunezji słów kilka

Tunezja – państwo leżące nad Morzem Śródziemnym, w północnej części Afryki, pomiędzy Algierią i Libią. Od początku swego istnienia przechodzi z jednej okupacji w drugą: od Starożytnych Rzymian, przez plemiona Wandali, Arabów, aż do Francji, pod której protektoratem znajdowała się do 1956 r. Wpływy zarówno arabskie, jak i Francuskie są bardzo widoczne w tym kraju.

Stolicą, a zarazem największym miastem Tunezji jest Tunis.

Tunis

Język

Językiem ojczystym dla mieszkańców Tunezji jest język/ dialekt tunezyjski. Język urzędowy to język francuski. Trzeci ważny język to język arabski. Tych trzech języków uczą się dzieci od szkoły podstawowej. W gimnazjum dochodzi  jeszcze angielski, a przedmioty wykładane są po francusku (bez problemu możesz się dogadać, nawet po polsku – w podstawowym zakresie). Nauka w szkole jest obowiązkowa.

Bezpieczeństwo

Tunezyjczycy są przyjaźni i nienachalni wbrew stereotypom, które u nas panują. Na ulicach miast możemy czuć się bezpiecznie, choć oczywiście, jak wszędzie obowiązuje zasada ograniczonego zaufania (np warto uważać na kieszonkowców). W dużych miastach typu Sousse, Tunis, Mahdia, prawie na każdym skrzyżowaniu znajduje się posterunek policji pilnującej porządku. W hotelach w tych rejonach wejścia strzegą strażnicy i bramki takie jak na lotnisku. To samo dotyczy plaży, które są patrolowane przez policję, a dodatkowo obstawiane przez hotelowych ochroniarzy. Wszystko po to, by turyści mieli poczucie bezpieczeństwa. Ochrona jest dyskretna i nierażąca. Nie opalasz się w asyście karabinów, jak niektórzy myślą.

Tunis brama do mediny

Religia i obyczaje

Tunezja uchodzi za kraj muzułmański, jednak zamieszkują ją także Żydzi i Chrześcijanie. W przeciwieństwie do sąsiednich krajów, wielożeństwo jest tu zakazane, kobiety mogą (a nawet muszą z powodów ekonomicznych) pracować i są lepiej wykształcone od mężczyzn. Spożywanie alkoholu nie jest zabronione, jednak Tunezyjczycy raczej nie piją alkoholu. W restauracjach, oraz sklepach alkohol jest dostępny. Turyści bez problemu mogą go nabyć. Jednakże nie jest dobrze widziane afiszowanie się piciem alkoholu, czy paleniem papierosów. Ważnym, świętym czasem jest dla Tunezyjczyków Ramadan. Podczas ramadanu gorzej funkcjonują sklepy, instytucje państwowe i transport publiczny.

Mitem jest konieczność noszenia długich spódnic/ spodni, oraz zakrywania ramion przez turystki poza hotelami (chyba, że wybieramy się w miejsce kultu religijnego, lub w miejsca oddalone od turystycznych szlaków – wtedy przez prosty szacunek do tamtejszej religii i tradycji warto się nieco okryć). Nawet Tunezyjki, o ile nie są bardziej pobożnymi wyznawczyniami Islamu, chodzą bez chust na głowach i w krótkich rękawkach.

Pogoda i klimat

To co zaskakuje, gdy przylatujemy to Tunezji, to piękna zieleń widoczna jeszcze z okien samolotu. A to za sprawą deszczy, które potrafią tutaj padać jesienią i zimą. Generalnie latem jest sucho i gorąco. Średnie temperatury w dzień oscylują w okolicach 30 st C, ale potrafią sięgać nawet 40 st C. Zimą spadają maksymalnie do 10 St C, co staje się powodem zamykania  tunezyjskich szkół. – Przyglądając się klimatowi Tunezji zauważymy, że znajduje się ona pod wpływem kilku stref klimatycznych. Północ to klimat podzwrotnikowy, ze sporadycznymi opadami śniegu w górach zimą. Południe charakteryzuje klimat zwrotnikowy, przechodzący w skrajnie suchy klimat kontynentalny. Natomiast na wybrzeżu panuje klimat śródziemnomorski. Sezon turystyczny trwa w Tunezji od końca maja do końca października.

Tunezja z lotu ptaka

I tu ciekawostka: Z racji klimatu sprzyjającego uprawie oliwek, zbóż i daktyli, Tunezja w Starożytności była nazywana „spichlerzem Rzymu” i paradoksalnie, to klimatyczne dobrodziejstwo stało się jej przekleństwem, powodując liczne najazdy silniejszych, bardziej ekspansyjnych narodów.

Praktyczne informacje:

Wizy i paszporty

Do przekroczenia granicy tunezyjskiej potrzebny jest paszport ważny jeszcze trzy miesiące po wyjeździe z Tunezji. Obywatele polscy przebywający do 90 dni w Tunezji, nie potrzebują wiz. Za to wymagane są karty wjazdowe, które rozdawane są przez stewardessy w samolocie. Należy je wypełnić i zachować do kontroli na lotnisku zarówno przy wjeździe, jak i przy wyjeździe.

Lot – lot Tunezji trwa 3 godziny

Internet

W większości hoteli jest bezpłatny, dostępny co najmniej w lobby i dość dobrze śmiga. Tutaj uwaga: Tunezja, jak wiemy, znajduje się poza UE. Transfer danych poza UE jest bardzo drogi. Dlatego bardzo ważne jest, by wyłączyć transfer danych, a najlepiej zablokować go u swojego operatora.

Telefon

(kierunkowy: +216) podobnie jak w przypadku internetu, połączenia z krajami EU są drogie. Na lotnisku  można więc otrzymać kartę SIM, do której można dokupić w sklepach karty miejscowego operatora. Jednak lepiej nie korzystać bez konieczności.

Podróżowanie

po Tunezji na własną rękę jest możliwe, choć nie tak łatwe, jak w krajach europejskich. Na trasie Sousse, Monastyr, Tunis, Mahdija kursuje pociąg. W pozostałe rejony możesz wybrać się wynajętym samochodem. W większych miastach funkcjonują wypożyczalnie aut. Cena za auto za dzień to ok 150 DT w sezonie i 80 DT po sezonie. Paliwo kosztuje ok 2 DT za litr i jest to 12 x więcej, niż w sąsiedniej Algierii, z której kontrabanda przemyca benzynę i prawie oficjalnie oferuje ją wzdłuż tunezyjskich dróg. Drogi są zadbane i lepsze, niż wiele dróg w Polsce.

W Tunezji dość tanie jest podróżowanie taksówkami. Cena za przejazd na odcinku Sousse – Tunis wynosi ok 12 DT/osoba (!). Z Sousse do Kairouan zapłacisz 8 DT za osobę.

„Stacja benzynowa”

Noclegi

Możesz oczywiście pojechać z biurem podróży i tak będzie na pewno ok. Hotele w większości są czyste, zadbane, a obsługa przemiła. Dobrze też karmią w takich hotelach i jest stosunkowo niedrogo (polecam się, jeśli będziesz szukać takiej właśnie oferty). Możesz też ruszyć przez Tunezję z plecakiem nocując w licznych motelach i hotelach, których oferty znajdują się na różnego rodzaju portalach oferujących noclegi, albo wynająć pokój w hotelu na miejscu (to ostatnie może być dość ryzykowne). Cena noclegu oscyluje w okolicach 30 DT za osobę.

Pieniądze

Walutą w Tunezji jest Dinar Tunezyjski (DT). 1 DT to mniej więcej 1,38 PLN, lub 3,4 Euro. Ponieważ nie wolno wywozić Dinarów z Tunezji, w Polsce dinary są nie do kupienia. Najlepiej zabrać ze sobą Euro, lub Dolary i wymienić je w hotelowej recepcji. Kurs jest odgórnie narzucany przez Państwo. W niektórych hotelach funkcjonują też bankomaty. Sprzedawcy w większości miejsc także chętnie przyjmą zapłatę w Euro, lub Dolarach, jednak to się najmniej opłaca, ponieważ można być pewnym, że przeliczą kurs „po swojemu”, a resztę wydadzą w Dinarach. Warto też wymieniając pamiętać o zakazie wywożenia DT i wymieniać Euro rozsądnie, małymi partiami, by nie musieć ostatniego dnia, na siłę wydawać pozostałych Dinarów (na lotnisku tylko kilka sklepów w strefie odpraw przyjmuje zapłatę w Dinarach, na strefie wolnocłowej będzie już kłopot).

Napiwki

Jak już o pieniądzach mowa, warto pamiętać o napiwkach, które są tutaj powszechnie przyjęte i stanowią niejako element tutejszej kultury. Dlatego warto już z Polski zabrać kilka Euro, na pierwsze tipy dla boja hotelowego itp., jeszcze zanim wymienimy walutę. Miłym akcentem będzie wręczenie tipu kierowcy autokaru (o tym często zapominają Polacy na wycieczkach), chłopu, który prowadził naszego wielbłąda itp.

Pamiątki

Tunezja posiada piękne rękodzieło. Można więc za niewielkie pieniądze nabyć ręcznie malowaną ceramikę (nawet już za 2 DT talerzyk), plecione maty i koszyki z tamtejszych traw, dywany i bieżniki, ręcznie wybijane metalowe naczynia, które zostały wyprodukowane, przez miejscowych artystów, a nie w Chinach, jak w wielu innych krajach. Dobra pamiątka z Tunezji to także skórzana torba (nawet już za  10 DT), czy portfel. Z produktów spożywczych koniecznie należy przywieźć przyprawy, (a szczególnie Harrisę 2-10 DT), figowe ciasteczka (2DT 1/2kg), oliwę (Tunezja to jedna wielka plantacja oliwek) i daktyle (2-10 DT). Koneserom alkoholi polecam wódkę figową (20 DT), wino (17 DT). Magnesiki to rząd wielkości 1,5-5 DT. Wszędzie można, a nawet trzeba, się targować (poza marketami). Cena pierwotna 35 DT, może zejść nawet do 5 DT. Produkty spożywcze najlepiej kupować w marketach. Inaczej mogą nas spotkać różne niespodzianki. 

Co zjeść w Tunezji

koniecznie daktyle, których jest tu mnóstwo, świeże granaty, zalegające na straganach jak u nas jabłka. Płaski chleb pszenny w kształcie placka, pieczony w specjalnym piecu, trochę przypominającym dawną pralkę Franię. Kuskus i mięso z harrisą, ziemniaki z szafranem. Ryby i owoce morza. Brig – rodzaj smażonego w głębokim tłuszczu pieroga nadziewanego szpinakiem, mięsem, lub… jajkiem. Słodycze tunezyjskie – są naprawdę bardzo słodkie. Słodzone dużą ilością miodu i karmelizowanego cukru, z dużą ilością, orzechów, migdałów, daktyli i fig. A do tego herbata z miętą i orzeszkami, lub jak u Berberów– z migdałami, miodem i … estragonem.

Sjesta

Jak w większości ciepłych krajów, w Tunezji także panuje sjesta. W godzinach 13-15 nie załatwimy w Tunezji zbyt wiele. Zamykane są sklepy, biura, szkoły.

Plaże

Tunezyjskie plaże należą do jednych z najładniejszych w basenie Morza Śródziemnego. Są dość szerokie, a przede wszystkim piaszczyste. Na Djerbie przypominają nieco karaibskie, pełne palm i białego piasku. W okolicach Mahdii plaże są węższe,  za to znajdziesz na nich cudne, duże muszelki, którym nie można się oprzeć, by ich nie zbierać.

Mam nadzieję, że ta garść informacji będzie dla Ciebie przydatna, gdy już zdecydujesz się odwiedzić Tunezję, a czy warto i dlaczego warto, dowiesz się z kolejnego wpisu…

1
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sikorkowe Pasje
Gość

Wowo, dziękuję za ten wpis. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, jak np. że nie idzie w Polsce kupić waluty tunezyjskiej. A stacja benzynowa – długo przyglądaliśmy się jej, zanim z mężem zobaczyłam kanistry. Nie jesteśmy dobrzy w językach, więc bardziej podróżujemy z biurem podróży. Planujemy wówczas objazdówki, aby nie siedzieć w jednym miejscu, lecz jak najwiecej pozwiedzać. W 2020 roku, będzie krucho z wielkimi wyjazdami zagranicznymi, no może poza Czechami czy Słowacją. Zobaczymy jak finansowo nam się uda 😉

© 2018-2019 Myśli Potarganej - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Obsługa techniczna - TwojeCentrum.pl

W górę